Gdzie odbędzie się kolejny festiwal BitterSweet?
PKP PLK stawia na reaktywację trasy Śrem–Czempiń, a stamtąd do Poznania. Burmistrz Śremu wolałby linię bezpośrednio do Poznania.
Zdaniem Grzegorza Wiśniewskiego połączenie bezpośrednie z Poznaniem to krótszy czas przejazdu.
Ze Śremu do Poznania to by było około 37 minut
- mówi burmistrz.
Tymczasem przez Czempiń pociąg pojedzie 8 minut dłużej. Burmistrz Śremu uważa, że więcej pasażerów jeździłoby bezpośrednio do Poznania, a to mogłoby mieć wpływ na opłacalność połączenia.
Im więcej osób będzie na późniejszym etapie korzystało z pociągu, to tym mniej będzie trzeba dopłacać
- uważa włodarz.
Burmistrz Wiśniewski martwi się o i tak duży ruch kolejowy przez Czempiń.
Trochę zaczyna tam brakować przepustowości
- dodaje Wiśniewski.
Burmistrz Czempinia Konrad Malicki problemy kolejowe miasta ma dosłownie za oknem. Jak mówi, ma biuro 30 metrów od linii kolejowej.
Zamknięte przejazdy w mieście nie są argumentem przeciwko nowemu połączeniu. Chodzi bowiem o przyszłość Czempinia.
Będzie to szansa na jego dalszy rozwój
- uważa Malicki.
Konrad Malicki podkreśla, że aspekt opłacalności nie jest dla niego aż tak ważny, jak korzyść społeczna.
Mieszkańcy Śremu są podzieleni w sprawie tego, czy chcą jeździć do Czempinia, czy od razu do Poznania.
- W tamtym kierunku nie mam żadnego połączenia.
- Przez Czempiń, no to jest strata czasu ogólnie. No każdy chce być, że tak powiem, bezpośrednio dotrzeć do celu, a nie z przesiadkami. To już nie te czasy
- mówią mieszkańcy.
Harmonogram nie pozostawia złudzeń – na pociąg trzeba jeszcze poczekać. Dokumentacja projektowa ma być gotowa do 2026 roku, a roboty budowlane zaplanowano na lata 2028–2029. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za niecałą dekadę wsiądziemy w Śremie do pociągu i pojedziemy - prawie - prosto do Poznania.