Przekonane są o tym nie tylko władze gminy, ale również międzynarodowa grupa ekspertów, którzy zarekomendowali takie właśnie rozwiązanie ministerstwu infrastruktury. Dokumentacja w tej sprawie trafiła do Nowych Skalmierzyc. Według analizy wykonanej prze międzynarodowe konsorcjum planistyczne, najlepsze będzie rozwiązanie, w którym na trasie przyszłej Kolei Dużych Prędkości, oprócz czterech stacji węzłowych w Warszawie, Poznaniu, Łodzi i Wrocławiu, będą tylko trzy stacje przesiadkowe: w Jarocinie, Sieradzu i Nowych Skalmierzycach.
Największą stacją, ze względu na planowana liczba pasażerów, mają być właśnie Nowe Skalmierzyce. Ze względu na strategiczne położenie, tu również miałaby powstać przyszła stacja serwisowa całej KDP. Nic więc dziwnego, że w niewielkich Nowych Skalmierzycach przyjęto te plany wręcz entuzjastycznie. Burmistrz Bożena Budzik widzi w tym olbrzymią szansę na rozwój gminy: "Stacja to rozwój całego regionu Wielkopolski, a przede wszystkim dla miast, w których jest ona lokalizowana. To rozwój hotelarstwa, gastronomii, biznesu, turystyki i wszystkiego co jest z tym związane".
Zarekomendowane przez planistów rozwiązania oceni teraz zespół ekspertów w ministerstwie infrastruktury, który dokona ostatecznego wyboru wariantu trasy KDP. Planuje się, że pierwsze pociągu pokonają trasę z Poznania do Warszawy w półtorej godziny, już w 2020 roku.