NA ANTENIE: RIDE LONESOME/BECK
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Stanie Bałtyk, co obok niego?

Publikacja: 15.01.2014 g.23:50  Aktualizacja: 16.01.2014 g.12:18
Poznań
Za dwa lata w centralnym punkcie Poznania stanie szklany wieżowiec. Nazywać się będzie Bałtyk - tak jak legendarne kino, które tam się znajdowało.
baltyk_nowy 4 - MVRDV
/ Fot. (MVRDV)

Spis treści:

    Inwestorami są firma  Garvest Real Estate oraz Piotr Voelkel, właściciel Grupy Kapitałowej VOX. Budynek ma już pozwolenie na budowę. Nazwa biurowca została zaczerpnięta z popularnego kina Bałtyk, które zbudowano z okazji Pierwszej Poznańskiej Wystawy Krajowej w 1929 roku. Budynek ma nawiązywać do kulturalnego charakteru miejsca, dlatego oprócz biur na dolnych kondygnacjach Bałtyku znajdą się liczne puby, restauracje, kawiarnie i punkty usługowe, a na dwóch ostatnich piętrach będzie można podziwiać panoramę miasta z najwyższego tarasu widokowego w Poznaniu.

    Budowa biurowca ma kosztować ok. 150 mln zł. Pierwsi najemcy wprowadzą się do Bałtyku na początku 2016 r. Obiekt będzie miał 25 tys. m kw. powierzchni użytkowej, 19 kondygnacji, wysokość 67 metrów nad ziemią. Z jednej strony będzie "przyklejony" do hotelu Sheraton, z drugiej - kaskadowo będzie narastał w stronę hotelu Mercure. Pomiędzy Bałtykiem a istniejącym budynkiem Concordii powstanie plac. Co na nim będzie? Inwestor pyta o to poznaniaków.

    Samorządowym gospodarzem tego terenu jest Rada Osiedla Jeżyce. - W tej sprawie nie było jeszcze konkretnych rozmów, ale na pewno takie nowe miejsce spotkań i spacerów w dzielnicy byłoby mile widziane - powiedziały nam Anna Sarbak i Krystyna Trojanowicz z rady osiedla.

    Jak zagospodarować nowy plac w centrum głośnego miasta? O tym, że jest to duże pole do popisu, jeśli chodzi o pomysły - przekonany jest o tym plastyk miejski Piotr Libicki. Kawiarnia, kino, zielony skwerek - może jakieś oryginalne elementy, nowoczesne - albo coś dla przechodniów na krótki odpoczynek i coś co przyciągnie, by przyjechać tu na dłuższe spotkanie?

    Co może powstać na nowym placu, w miejscu po dawnym Bałtyku? Co zatrzymałoby przechodniów, którzy przez rondo Kaponiera przemykają zwykle bardzo szybko?  

    Adres do przysyłania propozycji wykorzystania placu: Info@baltykpoznan.pl

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 23
    igo. 17.01.2014 godz. 17:17
    Doprawdy jestem szczerze zdziwiony historią powstania projektu budynku dla Poznania, który wg jakiegoś rozjazgotanego portalu architektonicznego ma stać się budowlaną "ikoną" miasta Poznania.
    igo. 17.01.2014 godz. 17:03
    Słynne na całym świecie holenderskie biuro architektoniczne MYRDV, które w tajemnicy przed poznaniakami przygotowała dla nich ekstra budynek w bardzo ważnym dla Poznania miejscu ma wg polskiej wikipedii raptem 5 (słownie "pięć") realizacji.

    Są to następujące budynki:

    1. Dom dwurodzinny (Villa KBWW) w Utrechcie, 1997
    2. Dom starców (WoZoCo) w Amsterdamie 1997
    3. Dwa dwa domy w dzielnicy Borneo w Amsterdamie, 2000
    4. Pawilon holenderski na wystawie Expo 2000 w Hannoverze, 2000
    5. Budynek wielorodzinny Silodam w Amsterdamie, 2003

    No ale polska wikipedia gęsto, często jest nieścisła więc być może tych realizacji obecnie jest już więcej. Ze strony internetowej biura nie można się niczego konkretnego niestety dowiedzieć, jest skonstruowana zupełnie podobnie jak internetowe strony polskich spółek zajmujących się pasażerskim transportem. Dużo reklam, realu znacznie mniej.

    W polsko-języcznych publikacjach na temat MYRDV przeważa krótki opis z wekipedii :
    "...MYRDV reprezentuje wyszukaną architekturę współczesną, czerpiąca zasadniczo z formalnego dorobku modernizmu, ucieka się czasem jednak do rozwiązań postmodernistycznych. Realizacje i projekty biura cechują się dosłownym traktowaniem schematów funkcjonalnych, wywodzeniem formy z pozornie absurdalnych założeń, np. poprzez spiętrzenie elementów krajobrazowych w pawilonie holenderskim na Expo 2000. Biuro jest znane zarówno z niekonwencjonalnych realizacji, jak i wielu opublikowanych niezrealizowanych projektów, stanowiących rodzaj ćwiczeń intelektualnych, a czasem jawne prowokacje przeciw zasadom, które wydają się w architekturze najbardziej oczywiste. Architekci inspirują się poszukiwaniami Rema Koolhaasa i je rozwijają. Prezentacją poglądów grupy na urbanistykę jest publikacja FARMAX (1998). która Villa VPRO (siedziba państwowej telewizji) w Hilversum, 1997.."

    Przyjrzałem się uważnie studialnym projektom MYRDV, bardzo ładnie z resztą opracowanym graficznie. Biuro ma tych projektów na swojej stronie dziesiątki. Mam wrażenie jakbym już te projekty gdzieś widział. Chyba w którymś ze starszych polskich opracowań o architekturze współczesnej.
    igo. 17.01.2014 godz. 09:23
    Z czego Poznań powinien być znany! Z własnej kultury, własnych obiektów, własnych osiągnięć. Nikt nie będzie zachwycał się holenderskim wieżowcem "Bałtyk" w centrum Poznania, i tym samym podziwiał Poznań, ponieważ sposób myślenia holenderskich projektantów nie odbiega od przeciętnej europejskiej "sztampy". Takich "wieżowców są wszędzie dziesiątki.
    igo. 17.01.2014 godz. 09:02
    O projekcie budynku pisano w samych superlatywach (chyba GW). Wszystko miało być super. Gwarantowało to jakieś słynne na cały świat holenderskie studio projektowe, któremu "dojście" do obecnej formy budynku zajęło aż dwa lata.
    Myślę że w Poznaniu pracuje co najmniej kilku dobrych architektów, którzy zaprojektowali by obiekt dla tej inwestycji znacznie lepiej. Do tego szybciej i taniej.


    maja 16.01.2014 godz. 22:47
    Igo
    Fakt,że ten ''bucik'' nie ma urody katedry Notre - Dame.
    Ale przyjrzyj się jeszcze raz zdjęciom.
    Ja widzę na nich '' schody do Nieba ''
    a na ich szczycie,postać z rozłożonymi rękoma która krzyczy :
    '' Boże , widzisz a nie grzmisz...! ''
    Igo
    Może za parę lat postawią tam eko - choinkę,
    albo eko - dynię,bo robimy się już tacy angloamerykańscy .
    igo. 16.01.2014 godz. 20:44
    "..Łatwo jest krytykować.." powie ktoś, "..najwięcej do powiedzenia w temacie mają zawsze Ci co temat ledwie lizną .." ktoś inny dorzuci. Ok! choć nie jestem ekspertem od architektury, to śledząc historię architektury czy historię sztuki łatwo zauważyć że w miastach, w miejscach znaczących dla mieszkańców i tym samym znaczących dla miast, zawsze starano się budować przynajmniej bardzo dobre budynki. Okazałe, piękne, przekazujące swoją formą jakąś treść, jakąś prawdę czy jakieś wyzwanie. Przez wieki, architekci dorobili się warsztatu który umożliwił im wyrażanie piękna za pomocą formy, materii, muru. Pomimo iż dzisiaj, dzięki współczesnym materiałom i komputerowej wiedzy, formę budynków można kształtować bardzo swobodnie to potrzeba wznoszenia rzeczy pięknych w architekturze nadal obowiązuje. Człowiek chce zawsze obcować w pięknym otoczeniu, mieć dostęp do piękna, rzeczy piękne posiadać. Rzeczy te potrafią mieć wartość finansową nieraz nas szokującą.
    Bez względu na wiek, datę budowy, datę powstania dość łatwo spomiędzy zabudowy w mieście "wychwycić" budynki dobre. W Poznaniu są to kościoły czy budynki pruskie budowane w okresie zaborów mające na celu (między innymi), wyrabiać u Polaków podziw dla niemieckiej kultury. Nie brak też w Poznaniu pięknych, budowanych z „rozmachem” kamienic, także polskich.
    W innych miastach, nie tylko europejskich, są to bardzo różne inne budynki, realizowane z myślą o eksploatacji przez dziesięciolecia, czy nawet stulecia. Ostatnie osiągnięcia architektów to wieżowce zmieniające co kilka dni swój kształt czy budynki u których liczba szczegółów, rzeczy istotnych do zauważenia, zmienia się wraz ze zmianą odległości widza od budynku. Im bliżej budynku tym więcej wrażeń ściana budynku ma widzowi do przekazania, im dalej od budynku tym jego forma, jego kształt stają się coraz bardziej zastanawiające, komponujące się z odległym nieraz otoczeniem, czego się nie czuje stojąc przy budynku.
    To co proponuje pan Voelkel to bardzo prymitywne rozwiązanie na które składa się prosta konstrukcja stalowa (znana w Poznaniu już przed wojną) obłożona szkłem. Żadnych detali, efektownych napięć formy, NIC... Nie bardzo nawet wiadomo gdzie budynek ma wejście, gdzie jest jego front, bok, tył. O skali przypadku świadczy także bieżąca nad nim debata o tym ...co by jeszcze od tyłu budynku. Może zieleń, może basen, może ławki! No.. śmiech!
    Tego czegoś po prostu nie da się obronić. Nie ma jakiegokolwiek wytłumaczenia dla budynku pana Voelkel,a. Kompletna porażka. Ani rzeźba, ani budynek. Pszekszywiony stóg siana. W centrum Poznania. Rewelacja. Szczyt niemocy i głuchoty Urzędu Miejskiego. Właściwie to nawet wręcz wstyd.

    Michał 16.01.2014 godz. 13:44
    Paweł Ikwa
    Nie chodzi o to że jesteśmy na nie ws inwestycji.. wręcz przeciwnie. Nikt nie neguje rozwoju i nowych budynków... ale ma to być z głową... Przykład to Stary Browar - miał pasować i pasuje choć całkiem nowy. Można? Można. Tylko trzeba chcieć....
    Myślę że Poznańczycy jak jeden mąż chcieli nowego Dworca... a dostaliśmy "roladę" z brakiem sensownego ruchu pieszego i jeszcze gorszym dostępem do peronów.... po prostu dworzec przy galerii
    Opóźnienia w dworcu PKS były m.in z tego że KIEROWCY autobusów jak obejrzeli po czym mają manewrować to podnieśli larum że nie da rady... dopiero wtedy zaczęto przebudowę...
    Przy Bałtyku jest to samo - nikt nie neguje inwestycji i rozwoju... ale wrzućcie w wyszukiwarkę Hotel Sheraton grafiki... tam gdzie powstaje jest robiony pod okoliczną zabudowę by pasował do otoczenia.
    Takiego myślenia chcę a nie wytykania m.in. mi że jestem malkontentem i skansenem.
    igo. 16.01.2014 godz. 13:19
    Nikt nie zakazuje Panu Voelkel,owi dokonywać inwestycji w Poznaniu. Ale Pan Voelkel nie jest od tego by projektować miasto. Jak idzie do dentysty, czy do okulisty to poza tym że chce mieć rzecz zrobioną dobrze nie instruuje lekarza co za narzędzie do zabiegu ten ma wziąć w ręce.
    Poza tym nie zrzucajcie wszystkiego na malkontenctwo poznaniaków, bo nie ma czegoś takiego. Dworzec Główny jest zły i to widać na kilometr. Podobnie to coś. Totalna wtopa!
    igo. 16.01.2014 godz. 13:02
    Nie jestem pewien, ale chyba pół roku temu na temat tego kolejnego przestrzennego badziewia jakie ma powstać w centrum Poznaniu wypowiadał się w RM dyrektor Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miejskiego. Dowodził że wszystko jest OK, ponieważ temat był opracowywany już w przeszłości. Już kilkadziesiąt lat temu wg Pana Dyrektora główkowano nad zabudową Kaponiery z udziałem budynków wysokich.
    Dopuszczał w swoich opiniach także taką formę zabudowy przy Kaponierze podsunięty słuchaczom przez Radio jakiś krytyk architektury.
    Pan Dyrektor, zapewne przez nieuwagę wynikającą z nadmiaru jego licznych obowiązków, zapomniał dodać że konkursy, na które się powoływał (warianty rozwiązania tej samej sprawy - liczba mnoga "warianty") dotyczyły także przebudowy całej ulicy św. Marcin, z uwzględnieniem estetyki części ulicy mającej pozostać bez zmian, natomiast przedstawiany przez Radio, architektoniczny krytyk poza własnymi odczuciami: ładne/ brzydkie, odpowiednie/ nieodpowiednie, stare/ współczesne NIC konkretnego w temacie nie potrafił powiedzieć. Dosłownie NIC.
    Kilkadziesiąt lat temu, w czasach głębokiej komuny, odpowiedzialność projektantów (obojętnie czy tych z lewa czy tych z prawa) nakazywała im poddać temat pod społeczna dyskusję (stąd konkursy) bo rzecz bardzo znacząca była. A jak jest dzisiaj? Decydenci mający pilnować porządku w mieście z podkuloną kitą wycofują się przed inwestorami ze sprawy choć nikt im nie zabrania opiniować rzeczy w sposób fachowy.
    Szymon 16.01.2014 godz. 12:50
    Słuchacze wypowiadają się, że im się projekt nie podoba, co akurat w konserwatywnym Poznaniu jest zrozumiałe. Natomiast ten biurowiec jest tak charakterystyczny i odbiega od standardowych projektów, że pomimo krytycznego odbioru może stać się podobnym symbolem miasta, jakim stał się okrąglak.
    Oby realizacja była jak najbardziej zbliżona do wizualizacji.
    Szymon 16.01.2014 godz. 12:44
    Mieszkańcy mogą sobie chcieć, ale i tak głosują portfelem. Czyli w takim miejscu na pewno nie powstanie park, czy plac zabaw, bo to nie zarabia na siebie. Dobrze zarabiającym miejscem na pewno by był parking, którego nikt nie chce, a gdy już powstanie, to będzie w wypełniony w 100%. Jeśli nie parking, to ogródki restauracyjne i kawiarniane, które oczywiście znajdą klientów - osoby pracujące w nowym biurowcu. A miejsce na koncerty - jeśli by tam powstało, to raczej na kameralne. Z tym, że większa szansa jest na letnie kino pod chmurką.
    W okresie adewntu mogą tam być rozstawione stragany - coś na kształt Weinechts Markt.

    W każdym razie nie będzie tam nic, co służy tylko okolicznym mieszkańcom, a to, co przyciągnie konsumentów, którzy będą tam wydawać pieniądze.
    Paweł Ikwa 16.01.2014 godz. 12:44
    Jak widać większość słuchaczy jest na nie.
    W przypadku dworca PKP też większość była na nie, w przypadku tego budynku też na NIE.
    Dlaczego w Polsce wszelkie nowe inwestycje są oprotestowywane, dleczego wszystko co nowe jest złe?
    Dlaczego Polacy są takimi malkontentami, że wszystko się nie podoba.
    Niedługo Polska zostanie skansenem Europy.
    Martaj 16.01.2014 godz. 12:42
    A dlaczego nie pomnik Smoleński, albo Chrystusa Króla?
    Konsument 16.01.2014 godz. 12:40
    A będzie tam może sklep Biedronka? Przydał by się. Najbliższy jest aż 200 metrów dalej.
    Michał 16.01.2014 godz. 12:38
    Najlepiej teren zielony... trochę więcej drzew niż na powyższym obrazku... choć wg mnie zostanie to miejscem wychodzenia na papierosa dla pracowników biurowca...
    Z drugiej strony, ciekawy jestem po co inwestor chce znać zdanie mieszkańców skoro bardzo wątpliwe jest wzięcie sugestii pod uwagę? Teren ogrodzony praktycznie z trzech stron, szerokość chyba maksymalnie 20 metrw... kto i po co ma tam wchodzić z zewnątrz? To węzeł komunikacyjny a nie miejsce odpoczynku...
    Aureliusz ze Śródeji 16.01.2014 godz. 12:36
    Mam jednak zaufanie do Voelkela, tak jak mam zaufanie do Kulczyków. Spod ich ręki wyszły ciekawe obiekty, wartościowe. Ale większość oczywiście stęka, że budynek będzie brzydki. Voelkel pokazał, że Concordia jest rzeczywiście otwarta dla ludzi i sporo sie tam dzieje. Kto chce, to sobie tam wejdzie - do kawiarni, na wystawę, na film. W większości za darmo. Ale jeżeli ktoś się boi, nie interesuje się, to do Concordii nie wejdzie. Podobnie teraz - facet ma forsę i chce oddać pomysł na plac w ręce mieszkańców a tutaj ludzie stękają, że budynek brzydki. Może ma tam zostać plac budowy albo zielony skwerek zasypany psimi kupami? Taki skwerek jest między Dąbrowskiego i Słowackiego, bo kiedyś kupił tą działkę jakiś bogaty biznesmen. I co? Jestem za i wiem, że na tym placu pojawi się coś fajnego. Napiszę w tej sprawie do inwestora i podzielę się moim pomysłem zamiast narzekać, że budynek nieładny.
    Paweł Ikwa 16.01.2014 godz. 12:29
    Jak widać większość słuchaczy jest na nie.
    W przypadku dworca PKP też większość była na nie, w przypadku tego budynku też na NIE.
    Dlaczego w Polsce wszelkie nowe inwestycje są oprotestowywane, dleczego wszystko co nowe jest złe?
    Dlaczego Polacy są takimi malkontentami, że wszystko się nie podoba.
    Niedługo Polska zostanie skansenem Europy.
    igo. 16.01.2014 godz. 08:40
    Przez lat 30 udawało się jakoś chronić Kaponierę przed głupizną socjalistycznych architektonicznych wizjonerów. Wysokości budynków wznoszone przy Kaponierze były ograniczane by nowa zabudowa nie niszczyła powiązania architektury ul. Głogowskiej, Roosevelta i Dąbrowskiego. Ponadto założenie urbanistyczne Forum Cesarskiego i zjazd do dworca Poznań Główny także wymagały dostosowania skali nowo budowanych tutaj obiektów do już istniejących w przestrzeni miejskiej ; miejsc ważnych, ładnych, z sobą zharmonizowanych. Aż tu nagle, ni z gruszki ni z pietruszki, bez jakiejkolwiek innej propozycji powstaje monstrum, które wszystkie dotychczasowe walory urbanistyczne i architektoniczne, tej tak ważnej części Miasta po prostu niszczy.
    Jak można być tak ślepym na estetykę Miasta, tak obojętnym na kulturotwórczą rolę architektury w mieście by dopuszczać do realizacji takie potworki!
    Dlaczego Szwedzi w centrum Sztokholmu czegoś takiego nie budują? Francuzi w centrum Paryża? nie mówiąc już o Szwajcarach, Austriakach czy Włochach!
    Dziesiątki lat wbijania polaczkom do łbów zasad estetyki, kultury i nic.. Jedno wielkie totalne ..zero.

    Michał 16.01.2014 godz. 07:50
    Mi też nie podoba się ten budynek. Nie pasuje do otoczenia... nawet do "rolady" nie będzie pasować... esh...
    ciekawe czy są jakieś wizualizacje centrów które mają powstać przy rodzie Rataje i przy Głogowskiej.

    Poza tym - jak tylko otworzą Rondo Kaponiera to zaraz zamkną część pod budowę - wjedzie ciężki sprzęt i będzie za 2 lata do remontu.... masakra :(
    igo. 15.01.2014 godz. 22:33
    Kolejna skandaliczna inwestycja dopuszczona do realizacji przez tę samą ekipę. Czas chyba na Pana, Panie Prezydencie Grobelny.
    maja 15.01.2014 godz. 22:01
    IGO - nie martw się.
    Ksiądz to coś poświęci i na pewno Ci się spodoba.
    igo. 15.01.2014 godz. 19:00
    Będzie świetnie korespondował z "Poznań Główny". Tylko jakaś kompletnie zakuta już pała mogła zgodzić się na coś takiego przy Kaponierze.
    arch 15.01.2014 godz. 18:07
    dziwadło