NA ANTENIE: Klasyka poranna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Strajk ostrzegawczy na kolei

Publikacja: 04.07.2011 g.16:17  Aktualizacja: 06.07.2011 g.09:56
Poznań
95 pociągów nie wyjechało na wielkopolskie tory w czasie porannego dwugodzinnego strajku pracowników Przewozów Regionalnych. Prawie połowę z nich odwołano, reszta wyruszyła o godzinie 9.00 z opóźnieniami.
dworzec poznan pkp główny kolej - Anna Skoczek
/ Fot. Anna Skoczek

Spis treści:

    Związki zawodowe i spółka informowali o planowanym strajku od wczoraj dlatego na poznańskim Dworcu Głównym pojawiło się mniej podróżnych, niż zwykle...Przewozy Regionalne liczą straty finansowe spowodowane strajkiem. "Przez protest straciliśmy co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych" powiedział Radiu Merkury Mateusz Żmuda, dyrektor wielkopolskiego oddziału Przewozów Regionalnych.

    Związkowcy walczą o podwyżki pensji. Dzisiejszy protest, to strajk ostrzegawczy. "Teraz wszyscy pracownicy kolei czekają, aż ktoś zauważy nasze problemy" - mówi Jerzy Popławski ze Związku Zawodowego Drużyn Konduktorskich. Opóźnienia spowodowane porannym strajkiem będą odczuwalne do późnego popołudnia. Pasażerowie, którzy z powodu protestu nie wykorzystali kupionych dziś biletów, mogą składać reklamacje. Władze spółki zapewniają, że oddadzą podróżnym pieniądze.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    pasażer 05.07.2011 godz. 12:48
    Dzisiaj po raz kolejny nie miałem jak się dostać do pracy. I to nie po zakończeniu strajku - czyli godzinie 9, prawie 2h później pociągi w kierunku Poznania nadal nie jechały. Nie wiem, ile już przez lata straciłem zarówno ja, jak i tysiące pasażerów korzystających z usług kolejowych i ich bezkarnych pracowników. Dziś kolejarze się tłumaczą strajkiem, walką o swoje. W innych tysiącach przypadków w ostatnich latach (wielu latach) nie było żadnych strajków, a kto poniósł straty - oczywiście niewinny pasażer. W głowie się nie mieści, że nikt od lat nie ponosi konsekwencji za straty finansowe i moralne tysięcy pasażerów. Pracownicy spółek kolejowych kpią sobie z pasażerów, którzy są zmuszeni płacić za bilety.
    wyborca wielkopolski 05.07.2011 godz. 10:45
    10% podwyżki = 10% mniejsze zatrudnienie
    20% podwyżki = 20% mniejsze zatrudnienie
    Natomiast jako podatnik i wyborca władz województwa Wielkopolskiego, które są udziałowcem Przewozów Regionalnych, nie zgadzam się na dotowanie płac kolejarzy... jeśli spółka zacznie przynosić zyski, to nie widzę problemów podwyżek.
    Przemek 04.07.2011 godz. 22:32
    Drodzy pasażerowie! Ten kolejowy bałagan trzeba omijać jak tylko się da! Dodam tylko, co wiem od znajomego z Białorusi, że tam pociągi kursują punktualnie, szybciej niż nasze, są czyste, w pociągach pospiesznych bilet obligatoryjnie jest miejscówką. No, ale tam nie ma demokracji i związków zawodowych.