Był bezwzględny i coraz bardziej agresywny, dlatego kobieta poprosiła o pomoc policję. Aresztowany usłyszał cztery zarzuty.
"Mężczyzna atakował żonę często znienacka, np. schował się w bagażniku auta, którym kierowała, gdy się zatrzymała, wyskoczył i przyłożył małżonce do szyi obcążki do paznokci, zostawił żonę z autem w odosobnionym miejscu, zabrał kluczyki do pojazdu i oddalił się" - opowiada rzecznik prasowy leszczyńskiej policji Monika Żymełka
Podejrzany nękał żonę także w czasie, kiedy szukała go już policja. "Gdy spotkał żonę w jednej z leszczyńskich kwiaciarni, zabrał ją stamtąd siłą i przyłożył do szyli wkrętak" - kontynuuje Żymełtka. Aresztowany groził również teściowej wbiciem kosy w plecy. 23-letniemu mieszkańcowi Święciechowy grozi do 2 lat więzienia.