Zbieramy na wózek dla Iwony
Uważane jest za perełkę wielkopolskiego rolnictwa i jest gospodarstwem wpisanym na listę firm strategicznych dla polskiego rolnictwa. Gospodarstwo działa na prawie 5 tysiącach hektarów, dzierżawionych od skarbu państwa i hoduje krowy i owce.
Spokoju tam ostatnio jednak nie ma. Z Warszawy dochodzą informacje o planach jego prywatyzacji. Rafał Muniak pojechał do Żydowa, żeby się przekonać jak wygląda to gospodarstwo i jak są tam odbierane przymiarki do ewentualnej sprzedaży.
Według wstępnych szacunków, prywatyzacja gospodarstwa rolnego w Żydowie mogłaby przynieść od 60 do ok. 100 mln zł. Ale czy trzeba je sprzedawać? Zapytaliśmy o to rolnika, wielkopolskiego posła PSL i byłego ministra rolnictwa w jednej osobie czyli Stanisława Kalembę...
Chociaż ostatecznych decyzji o prywatyzacji Żydowa jeszcze nie ma, to gnieźnieńscy posłowie już apelują o wspólne plan działania po to, by gospodarstwo w Żydowie nie znalazło się na liście prywatyzacyjnej ministra skarbu.