Budowa była oczywiście ubezpieczona, więc wykonawca nie musi bać się ogromnych strat. Wyceny są dwie, bo były dwa zalania. Nie można ich jednak zsumować, bo nie wszystkie usterki po pierwszej ulewie zostały naprawione zanim spadła kolejna.
Pewne jest to, że część tunelu została już odmalowana, naprawiono też zepsute granitowe płyty, ale wykonawca wciąż czeka na wymianę uszkodzonych mechanizmów wind i schodów. Wiadomo, że przyjadą do Poznania najwcześniej pod koniec sierpnia.
I chociaż przedstawiciele wykonawcy są dobrej myśli, to może okazać się, że oddanie tunelu zostanie po raz kolejny przesunięte.
Przez zalanie i przeciągające się prace pasażerowie zarówno komunikacji miejskiej, jak i pociągów wciąż nie mogą korzystać z ruchomych schodów i wind, które byłyby zbawienne dla seniorów, czy też podróżnych dźwigających ciężkie walizki.