Jego właścicielka Joanna Owczarzak otworzyła sklep właśnie na czas meczu. Panie mogły wypić darmową kawę, posiedzieć, porozmawiać i zrobić zakupy po niższych cenach. Z propozycji skorzystało piętnaście kobiet: osiem w pierwszej połowie, siedem w drugiej. - Mecze nas nie interesują, bardziej zakupy. Nie lubię meczów, chciałam, żeby mąż miał spokój w domu - powiedziały klientki naszemu reporterowi.
Wizytę 15 klientek podczas takiego meczu właścicielka uznała za sukces.
Rafał Regulski/szym