W listopadzie 2008 roku Tadeusz L. umówił się z kobietą jako potencjalny klient. Kiedy ta wpuściła go do mieszkania, wyciagnął broń. Kobieta zawdzięcza życie desperackiej obronie. Udało jej się kopnąć pistolet, obronić się przed nożem, rozbić wazon na głowie napastnika i zamknąć się w łazience. Sąd pierwszej instancji skazał recydywistę Tadeusza L. na 15 lat. Prokurator zaskarżył wyrok, uznając go za zbyt niski. Sąd Apelacyjny przyznał oskarżycielowi rację i podwyższył karę do 25 lat.