Dominik Przybysz sam oddał szpik w sierpniu ubiegłego roku. Teraz na Uniwersytecie Medycznym zachęca innych, by zostali potencjalnymi dawcami. On telefon odebrał krótko po zapisaniu się do banku.
Po roku zadzwonili do mnie zupełnie niespodziewanie i potem już poszło z górki, bardzo szybko. Zostałem faktycznym dawcą, oddałem szpik. Pojechał do Austrii, do małego chłopca. Tak, że udało się komuś pomóc faktycznie
- przyznał Dominik.
Na Uniwersytecie Medycznym w pierwszym dniu akcji zapisało się około 30 osób. Akcja trwa także na Politechnice Poznańskiej, Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza i w Collegium da Vinci.
Do tej pory podczas poprzednich edycji (jesienią i wiosną) zarejestrowano na poznańskich uczelniach ponad 11 tysięcy potencjalnych dawców. 129 oddało szpik.
W Polsce co 40 minut ktoś dowiaduje się, że choruje na nowotwór krwi. Dla ponad 800 osób rocznie jedyną nadzieją jest znalezienie „bliźniaka genetycznego”, czyli niespokrewnionego dawcy szpiku.