Na placu apelowym stanęło 16 historycznych pojazdów. Można było zobaczyć czołgi, które muzeum pozyskało w ostatnich miesiącach - np. amerykańskie Pattony. Żołnierze zaprezentowali pokaz walki wręcz oraz potyczkę z użyciem wozu Rosomak.
Jedną z największych atrakcji był restaurowany w Poznaniu polski czołg rozpoznawczy typu TKS podarowany Polsce przez rząd Norwegii. Czołg, a dokładniej tankietka był na wyposażeniu Wojska Polskiego w 1939 rok i został zdobyty przez Niemcom. W czasie wojny trafił do Norwegii. Do Polski przyjechał w "stanie agonalnym". Był prawie całkowicie zardzewiały - jednak pancernym magikom z Muzeum Broni Pancernej przy CSWL udało się przywrócić mu blask, co można zobaczyć na filmie - poniżej.
Miłośnicy wojskowości byli rozczarowani organizacją wydarzenia. Dali temu wyraz we wpisach na portalach społecznościowych. W poprzednich latach koszary otwarte były przez cały dzień, w tym roku zaledwie przez 2,5 godziny - od 13.00 do 15.30. Ludzie narzekali w sieci, że dzień otwarty, zamiast w piątek powinien być w weekend.
Były to już 11 urodziny Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych - działa ono od 1 października 2002 roku, po restrukturyzacji szkolnictwa wojskowego.