Świętowanie oficjalnie rozpoczęto w południe, gdy na płycie Rynku pojawiła się "Parada Mięsna", sformowana przez ponad stu młodych adeptów zawodu i ich starszych kolegów. Ubrani w białe fartuchy i czapy nieśli tace i kosze z mięsnymi wyrobami. Wiceminister rolnictwa Jarosław Wojtkowiak otwierając "Świętomięs" przeciął sznur kiełbasek, a prowadzący spotkanie aktor Tomasz Stockinger odczytał list prezydenta RP do polskich rzeźników i wędliniarzy. Bronisław Komorowski przypomniał w liście fragment z "Pana Tadeusza" opisujący śniadanie w Soplicowie.
Do wieczora przed poznańskim ratuszem trwała "mięsna" zabawa przyprawiona wiedzą i nauką, rzetelną informacją i dobrym smakiem. Rozdano 10 tysięcy porcji z "Kotła świętomięsnego", w którym ugotowano potrawę na bazie mięsa wołowego, wieprzowego i drobiowego.
Na Starym Rynku można też było zobaczyć dawne przedmioty wykorzystywane przy obróbce mięsa. Pod patronatem Uniwersytetu Przyrodniczego działał na Starym Rynku specjalny sektor "Mięso dla zdrowia", gdzie rad udzielali naukowcy z różnych dziedzin: technolodzy żywienia, dietetycy, lekarze, psycholodzy, a nawet seksuolodzy. Wyrafinowanych smakoszy przyciągały stanowiska "Mięso z Polski w Kuchniach Świata". W tej strefie kucharze z różnych kontynentów przygotowywali swoje rodzime przysmaki na bazie polskiego mięsa.