Na scenie między innymi Marysia Sadowska oraz Kuba Badach i hity z lat 70, 80 ale i nowsze. Było Bee Gees, Michael Jackson i Maryla Rodowicz - a wszystko w aranżacji swingowej.
"Poznańska publiczność - mimo mrozu - stanęła na wysokości zadania" - mówiła w rozmowie z Radiem Merkury gwiazda poznańskiej sylwestrowej nocy Marysia Sadowska. Chwaliła także wybór ambitnego repertuaru w bogatych aranżacjach. "Sylwester postawiony na kulturę, nie komercję" - powiedziała wokalistka.
Próby przed koncertem trwały od czterech dni. Wszystkim artystom towarzyszył trzydziestoosobowy band Jacka Piskorza. Poznaniacy i goście byli zadowoleni z imprezy. Tuż przed północą życzenia ze sceny złożył prezydent Jacek Jaśkowiak.
Na teren imprezy nie można było wejść z własnym alkoholem. Wielu ludzi ustawiało się na chodnikach (za barierkami festiwalu) i tam się bawiło, widząc jednocześnie co się dzieje na scenie. Według wstępnych informacji policji impreza na Placu Wolności przebiegła spokojnie i bez większych interwencji.
Zabawa Sylwestrowa na Placu Wolności w Poznaniu trwała do godz. 2 w nocy i zakaz po jej zakończeniu rozpoczęło się wielkie sprzątanie. Ekipy uporały się już z większością prac. Trzeba było zdemontować ponad 250 metalowych płotków, które stały wokół placu.
Przez kilka godzin będzie jeszcze demontowana scena.
mk/gł/int