Dziś głosami KO i PIS poznańska rada przyjęła stanowisko w sprawie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Samorządowcy wyrazili swoje poparcie dla narodu ukraińskiego i jego władz, które - jak napisano - znalazły się pod potężną rosyjską presją, potęgowaną groźbami interwencji militarnej.
Przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Marek Sternalski uważa, że w tej sprawie trzeba zabrać głos.
Być może ktoś się może zdziwić, że dwa kluby takie jak Koalicja Obywatelska i PIS zgłaszają wspólny projekt stanowiska. Nie powinien się jednak nikt dziwić mając na uwadze sytuację międzynarodową. Żyjemy w czasach, kiedy łączy nas Polska i stosunek do tego co dzieje się na świecie
- mówił Marek Sternalski.
Radni nie byli jednak jednomyślni. Od głosu wstrzymali się członkowie najmniejszego klubu w radzie miasta - Wspólny Poznań. Ich przedstawicielka Dorota Bonk-Hammermeister tłumaczyła, że takie stanowiska są sprzeczne z prawem, bo do zadań rady nie należą tematy związane z polityką zagraniczną.
My również z niepokojem przyglądamy się sytuacji, która dzieje się na wschodzie, my również chcielibyśmy wystosować słowa wsparcia do naszego miasta partnerskiego Charkowa. Niestety nie możemy poprzeć stanowiska, które zdecydowanie jest niezgodne z prawem
- mówiła Dorota Bonk-Hammermeister.
Radni PiS i KO nie zgodzili się z zarzutami członków Wspólnego Poznania. Michał Grześ z Prawa i Sprawiedliwości zwracał uwagę, że Poznań i inne polskie miasta mają miasta partnerskie w różnych krajach świata.
Nigdy nie została zakwestionowano umowa partnerska, która jest uchwałą rady miasta czy rady gminy. My mamy przecież ileś miast partnerskich i tego nikt nigdy nie zakwestionował, a miasta partnerskie to już nie jest sprawa lokalna, to jest sprawa międzynarodowa, my się spotykamy, jeżeli nawiązujemy stosunki
- mówił Michał Grześ.
Wszystkich, którzy nas obserwują proszę o to, aby zapamiętali przede wszystkim treść tego stanowiska
- mówił po zakończeniu dyskusji przewodniczący rady miasta Grzegorz Ganowicz z KO.
Autorzy stanowiska napisali, że Rada Miasta Poznania z niepokojem śledzi wzrastającą presję Federacji Rosyjskiej wywieraną na Państwo Ukraińskie.
"Słowa szczególnego wsparcia i solidarności kierujemy do mieszkanek i mieszkańców, znajdującego się przy granicy z Rosją Charkowa, z którymi łączy nas wiele lat partnerskiej współpracy naszych miast"
- podkreślają autorzy dokumentu.