Bizantyjska gala?
- Takie programy są po to, aby pomóc wyjść z bezrobocia osobom o niskim wykształceniu - mówi dyrektor kaliskiego Urzędu Pracy, Artur Szymczak.
Tym razem to szansa przede wszystkim dla tych, którzy założą własną firmę albo będą pracować w zawodzie spawacza. Pieniądze na te dwa programy pochodzą z ministerialnej rezerwy. Z dodatkowych funduszy na walkę z bezrobociem cieszy się starosta kaliski. - Każda taka pomoc bezrobotnym daje szansę na to, że nie będzie masowej migracji zagranicę - ocenia Krzysztof Nosal.
W ubiegłym miesiącu stopa bezrobocia w Kaliszu i powiecie wynosiła 8,2%, w porównaniu z marcem nieznacznie spadła.