To tak zwane szczepionki przypominające - przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi. Dzieci dostają je w szósty roku życia. Te, które miały być zaszczepione w pierwszej połowie tego roku, nie dostały przypominającej dawki, bo szczepionek brakowało w całej Europie. Teraz do Wielkopolski dotarł pierwsza partia - trzy tysiące sztuk. Sanepid czeka na kolejne dostawy, bo w całym regionie potrzeba kilkunastu tysięcy szczepionek.
Dr Andrzej Trybusz, Wojewódzki Inspektor Sanitarny, zapewnia, że przesunięcie szczepienia dziecka o kilka miesięcy nie zmniejsza ochrony, jaką daje szczepionka.