Gdzie są kontrolerzy biletów?
Na Grunwaldzie i Winogradach potrzebne są zmiany, nie chcę jednak wskazywać, której szkoły ma to dotyczyć - mówi Foligowski.
Urzędnicy chcą teraz rozpocząć dyskusję z nauczycielami, rodzicami i radnymi. Konkretów nie podają. Jak twierdzą, na utrzymanie gimnazjów Poznań wydaje zdecydowanie za dużo pieniędzy i coś trzeba z tym zrobić. Tym bardziej, że jak podkreśla wiceprezydent Poznania Dariusz Jaworski, liczba uczniów w gimnazjach spada. Nie rodzi się dużo dzieci, część osób odpływa z miasta, nowi nie napływają, a prognozy demograficzne do roku 2020 nie są dobre - wyjaśnia.
Mimo ostatniej likwidacji średnio do jednej klasy w poznańskich gimnazjach wciąż chodzi 24 uczniów. Tak przynajmniej wynika z przedstawionej analizy.