Poznań: Wybuch pieca! Trzech rannych
Wszystko zaczęło się od sms-ów, które do mieszkańców Chojna zaczął wysyłać sołtys, Jarosław Mikołajczak. Sugerował on w nich, że szkoła we wsi będzie zamknięta. W Chojnie zawrzało. W czasie spotkania z mieszkańcami burmistrz Wronek Mirosław Wieczór zapewnił, że gmina - choć do szkoły dopłaca - nigdy szkoły zamknąć nie chciała. Burmistrz skrytykował zachowanie sołtysa. - Sołtys nie powinien okłamywać mieszkańców - stwierdził Mirosław Wieczór.
Pierwsza wzmianka o szkole w Chojnie pochodzi z 1832 roku.