NA ANTENIE: POPROSZE WIECEJ SIEBIE/KWIAT JABLONI
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Szkoły są za drogie - zlikwidować?

Publikacja: 23.11.2011 g.12:20  Aktualizacja: 23.11.2011 g.14:34
Poznań
Gminy liczą pieniądze. W obecnej sytuacji muszą ich dobrze szukać i oglądać każdy wydany grosz. To jasne. Ale czy każda dziedzina życia jest taka sama? Czy wolno nam oszczędzać na szkołach i znów zmieniać ich organizację? Dyskusja wokół pytania, które szkoły zamknąć, a które połączyć ze sobą, rozgorzała na nowo. I to problem nie tylko Poznania. Dzieje się to także w regionie.
protest przeciwko likwidacji szkól w gminie Żelazków 1 - Danuta Synkiewicz
/ Fot. Danuta Synkiewicz

Spis treści:

    Na początek sprawdzimy co dzieje się w Poznaniu. Urzędnicy zafundowali nam absurdalną sytuację - właściwie żadna ze szkół nie może być pewna swojego losu. Wiadomo, że największe zmiany czekają gimnazja. Ale ile i które czeka reorganizacja - jeszcze nie wiadomo. Urzędnicy nie przygotowali żadnych kryteriów, chociaż podobno mają jakieś warianty. Na razie trwa typowanie szkół, które mogłyby zniknąć. Miasto chce na tych zmianach zaoszczędzić na początek 5 milionów złotych. Andrzej Tomczak, dyrektor Wydziału Oświaty Urzędu Miasta, nie potwierdza żadnych informacji. Mówi, że żadne decyzje jeszcze nie zapadły.

    W poznańskich szkołach panuje chaos i niepewność. Dyrektorzy, nauczyciele, rodzice i uczniowie szykuję się do walki. Każdy z zaangażowanych w życie szkoły ma przeczucie, że jeśli nie przygotuje się dobrej obrony, placówka upadnie. Reporter Radia Merkury odwiedzi Gimnazjum numer 6 na os. Przyjaźni. To szkoła, w której rodzice i nauczyciele już zjednoczyli się w "działaniach obronnych". Pojawiła się bowiem informacja, że może ono zostać przeniesione do gimnazjum numer 8. 

    W Poznaniu na utrzymanie szkół wydaje się 760 milionów rocznie - to prawie jedna trzecia budżetu miasta. W ubiegłym roku miasto dopłacało do rządowej subwencji na jednego ucznia 2837 złotych - w sumie 217 milionów złotych. W tym roku to już 3137, czyli w sumie 242,5 miliony złotych - kwoty, które działają na wyobraźnię. Na reorganizacji szkół Poznań ma zaoszczędzić na początek 5 milionów. Czy samorządy powinny ciąć szkolne wydatki? Jak można zaoszczędzić na szkołach? Czy zmiany w sieciach szkół ze względu na demografię - a konkretnie niż demograficzny - to konieczność? Czy można powiedzieć, że samorządy, likwidując szkoły, prowadzą politykę krótkowzroczną? Zamykanie szkół to nie tylko problem dużych miast. Poważny problem mają małe, wiejskie szkoły, na które gminy po poprostu nie stać. W Gminie Ujście - w północnej Wielkopolsce - niepewna przyszłość dotyczy dwóch małych szkół - w Mirosławiu Ujskim  oraz Nowej Wsi Ujskiej.

    Zajrzeliśmy też do Środy Wielkopolskiej. Tamtejszy samorząd, szukając oszczędności  w oświacie, postanowił zlikwidować gimnazjum nr 2. Sytuacja jest o tyle dziwna, że zdobyło ono w mieście wysoką renomę. Nierzadko było tak, że rodzice przemeldowywali swoje dzieci do dziadków, wujków czy cioć, aby znalazły się one w obwodzie szkolnym tego właśnie gimnazjum. I oto ta szkoła - w tym roku skończy żywot.

    Wróćmy do Poznania. Co czeka uczniów, rodziców, nauczycieli i dyrektorów w stolicy regionu? Według nieoficjalnych planów i doniesień medialnych zlikwidowany ma być Zespół Szkół Chemicznych przy ul. Starołęckiej, gimnazjum numer 42 na Wildzie, Zespół Szkół Geodezyjno-Drogowych miałby zostać połączony z gimnazjum numer 57. Połączone mają być też gimnazja numer 6 i 8. Gimnazjum Nr 44 ma być przeniesione do Zespołu Szkół Mechanicznych przy ul.  Świerkowej. Tam o tyle problem jest poważny, że rodzice gimnazjalistów alarmują i zwracają uwagę, że  ich dzieci uczyłyby się razem z dorosłymi, pełnoletnimi - co kiedyś reforma szkolna wykluczała

    W tej szkole obecnie uczy się około 250 uczniów w 9 oddziałach. Gimnazjum mieści się w budynku, w którym mieści się jeszcze szkoła podstawowa i przedszkole, które nie są zagrożone likwidacją ani przeniesieniem. Rodzice nie rozumieją dlaczego gimnazjum musi być przeniesione. Pytają też dlaczego o takich planach dowiadują się z prasy. Jak mówią rodzice, likwidacją zagrożone są wszystkie okoliczne gimnazja na Świerczewie. Gdzie mają się uczyć gimnazjaliści? Zaniepokojona planami miasta jest też Rada Osiedla.

    Problem jest też na Grunwaldzie i Górczynie. Bo, przy okazji zmian w sieci gimnazjalnej, miejscy urzędnicy chcieliby znaleźć nowy gmach dla Liceum Ogólnokształcącego nr 8. Jak wiadomo, obecny budynek przy ul. Głogowskiej należy do Kościoła, a miasto nie chce płacić za jego wynajem. Planowano nowy gmach dla "Ósemki", no ale zdaniem urzędników - lepiej zamknąć inną szkołę, by znaleźć miejsce dla tego zasłużonego liceum. Padło na dwie placówki - gimnazjum numer 54 na osiedlu Kopernika i gimnazjum numer 50 przy ul. Ściegiennego. Obie szkoły są zagrożone, w obu szkołach trwają protesty.

    W środę wieczorem spotykają się rodzice i uczniowie na osiedlu Kopernika. To nie koniec naszej dyskusji. W czwartek naszym gościem o 12.20 będzie prezydent Ryszard Grobelny, którego zapytamy o planowane zmiany w sieci szkół. Natomiast o godz. 13.30, w Sali Sesyjnej Urzędu Miasta, odbędzie się posiedzenie Komisji Oświaty i Wychowania. Na posiedzeniu na pewno będzie gorąco. A co o planowanych zmianach w sieci szkół sądzą Nasi Słuchacze? Zamykać szkoły i przenosić uczniów z jednej placówki do drugiej? Jak będą się czuły dzieci, które w połowie nauki, będą musiały zmienić szkołę, nauczycieli, a może także kolegów? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/