To dziecko wymaga opieki!
Według niej takie zespoły szkół byłyby wspólnie zarządzane, natomiast nie zmieniłoby się miejsce kształcenia dziecka. Jej zdaniem chodzi o to, aby szkoły odpowiadały potrzebom środowiska lokalnego, ale też żeby nie były szkołami pustymi.
Takie zespoły stworzone z kilku małych wiejskich szkół miałyby wspólną dyrekcję, księgowość i w razie potrzeby tych samych nauczycieli. Zmniejszyłoby to znacznie wydatki samorządów na utrzymanie tych placówek, a dzieci mogłyby się nadal uczyć blisko domów - przekonywała wiceminister. Szumilas przyjechała do Konina na
spotkanie z dyrektorami szkół i nauczycielami. Odpowiadała na ich pytania związane przede wszystkim z kartą nauczyciela i zmianami w systemie nauczania.