Burmistrz Sławomir Kaczmarek podkreśla, że budynek od dawna znajdował się w skrajnie złym stanie technicznym i nie nadawał się do uratowania. Jak wyjaśnia, przełomem była decyzja z sierpnia 2024 roku o wykreśleniu obiektu z rejestru zabytków, po której możliwe stało się podjęcie dalszych działań.
Po oględzinach specjalisty wyszło, że wartość zabytkowa tego budynku wynosi tylko 5%. To pozwoliło na to, żeby ten obiekt przestał być zabytkiem. Ten budynek już od wielu lat praktycznie jest w stanie agonalnym
– mówi burmistrz Kaczmarek.
Niedawno zakończyła się także sprawa spadkowa, w wyniku której nieruchomość formalnie przeszła na własność miasta. Samorząd zapowiada teraz przygotowanie projektu rozbiórki i zabezpieczenie środków w budżecie. Prace nie rozpoczną się natychmiast, ale – jak zaznacza burmistrz – jest szansa, że do końca roku teren zostanie uporządkowany.