Od połowy roku niektóre oddziały szpitala nie przyjmują planowych pacjentów z powodu wyczerpania limitów Narodowego Funduszu Zdrowia.
Lekiem na finansowe braki miałyby być m.in. obniżki płac. Dyrekcja proponuje obniżenie wynagrodzeń ale 10 działających tam związków zawodowych nie godzi się na takie rozwiązanie i proponuje obniżenie poborów tylko tym najwięcej zarabiającym, a są to przede wszystkim lekarze.
Sytuacja w szpitalu spędza sen z oczu samorządowcom z powiatu, bo to placówka powiatowa. Radni powiatowi ujawnili, że aż 3/4 budżetu największej na północy Wielkopolski placówki ochrony zdrowia przeznaczone jest na płace i kontrakty pracowników i domagają się restrukturyzacji placówki. Domagają się przygotowania w trybie pilnym programu naprawczego dla szpitala.
Natomiast negocjacje dyrekcji szpitala i związków trwają.