Szpital Uniwersytecki w Poznaniu zwróci pacjentowi 1350 złotych, które ten wydał na postój pod lecznicą. Placówka poprawi też regulamin i procedurę postępowania w nietypowych sytuacjach.
To reakcja na jednorazowy incydent na krótkoterminowym parkingu
- mówi dyrektor szpitala Stanisław Szczepaniak.
10 lipca na parkingu pod szpitalem utknął mężczyzna, który przyjechał do lecznicy trzy dni wcześniej z objawami bólu w klatce piersiowej. Pacjent, którego zatrzymano w szpitalu, nie miał pieniędzy na rachunek i spędził pod szlabanem pięć godzin pomimo kontaktu z obsługą placu.