W większości przypadków przedstawicielem samorządów jest wójt, burmistrz lub prezydent. Ale na początku roku w Poznaniu nieoczekiwanie wybrano radnego opozycji. Teraz został posłem. Niemal natychmiast po wyborach ruszyła giełda nazwisk. Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak nie chce zastąpić Szymona Szynkowskiego. Tłumaczy, że ma dużo pracy w Poznaniu.
Szymon Szynkowski zasiada w Zarządzie Związku Miast Polskich, czyli w ścisłym kierownictwie. Dostał tam w miejsce przeznaczone dla przedstawicieli PiS-u. - Tego typu działanie mogłoby spowodować, że stracilibyśmy swojego przedstawiciela w ZMP - zauważa.
A wtedy w miejsce kandydata PISu musiałby być powołany inny kandydat PISu. Dlatego na zmiany się nie zanosi. Choć radny Zjednoczonej Lewicy Tomasz Lewandowski ma wątpliwości. - Lepszym przedstawicielem samorządu byłby człowiek z tego samorządu, a nie osoba z niego się wywodząca - uważa.
Związek Miast Polskich opracowuje wspólne stanowisko samorządu wobec rządowych pomysłów. Jego wieloletnim szefem był poprzedni prezydent Poznania Ryszard Grobelny.
Adam Michalkiewicz/mk/int