Zasłużony obiekt nazywano "Pawilonem Szwajcarskim". Przez wiele produkty z tego alpejskiego kraju były wystawiane właśnie tutaj. Prezes targów Andrzej Byrt przypomina, że czasami działy się tu rzeczy dziwne, np. milicjanci z jednostki specjalnej, którzy mieli pilnować pawilonu, ukradli zegarki marki Omega. Na piętrze pawilonu odbywały się targowe Sylwestry. Na balach bawiły się setki ludzi.
Niestety pawilon jest zbyt niski. Jego konstrukcja uniemożliwia budowę piętrowych stoisk. Dlatego podjęto decyzję o całkowitym wyburzeniu pawilonu i budowie nowego w nowoczesnej technologii przy jednoczesnej likwidacji piętra, dzięki czemu dopuszczalna wysokość zabudowy wzrośnie z 4,50 m do 10 m. Obiekt zostanie całkowicie wyburzony, a jego piwnice zasypane. O dotychczasowym kształcie pawilonu przypominać będzie jedynie nowa antresola, z której przeszklonym, nadziemnym łącznikiem będzie można przejść bezpośrednio do centrum konferencyjno-kongresowego w pawilonie 15.
Burzenie pawilonu szwajcarskiego to zdaniem prezesa Byrta pożegnanie pewnej epoki budownictwa targowego. Budowa potrwa do lutego przyszłego roku. Inwestycja będzie kosztować 35 milionów złotych.
