- Nadal nie możemy zawierać małżeństw, dziedziczyć po naszych najbliższych, nadal proces tranzycji jest utrudniony, nie możemy adoptować dziecka, które wychowujemy - mówi Dorota Koszal z Partii Razem.
Postęp, który się dokonał, dokonał się kulturowo. Jesteśmy bardziej widoczni, jest coraz więcej parad równości, pojawiamy się w mediach, może już na nas tak głośno nie krzyczą na ulicach, natomiast, jeśli chodzi o naszą sytuację prawną, tak naprawdę nic się nie zmieniło. Co więcej, wydawało się, że chociaż na świecie jest coraz lepiej, a ostatnie lata pokazują, że każde wywalczone prawa można stracić.
- przekonuje działaczka Razem.
Z kolei Kacper Tęgos mówił o wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zgodnie z którym wszystkie państwa członkowskie mają dokonywać transkrypcji aktów małżeństw par jednopłciowych, które były zawarte poza granicami kraju. Partia Razem wysłała do urzędów miejskich w kraju zapytanie, czy będą tych transkrypcji dokonywać.
- Spotkaliśmy się z bardzo różnymi odpowiedziami. Wiele z nich było negatywnych, ale były też pozytywne - mówi Kacper Tęgos.
W ostatnich tygodniach zadaliśmy to pytanie również do Urzędu Miasta Konina. Spotkaliśmy się z odpowiedzią negatywną, powołującą się na ustawę z roku 2014. Mimo tego, że Miastem Konin rządzi obóz demokratyczny deklarujący poparcie osób LGBT, miasto i tak ucieka się do argumentacji niezgodnej z hierarchią prawa, byleby nie doprowadzić do równości małżeńskiej.
- dodaje Tęgos.
Działacze Partii Razem przypomnieli też, o wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Orzekł on, że małżeństwa osób tej samej płci są niezgodne z ustawą zasadniczą. Zdaniem aktywistów Razem osoby LGBT są ofiarami chaosu prawnego.
CZYTAJ: Poznański urząd dokona transkrypcji małżeństw jednopłciowych. Ale dopiero po wejściu rozporządzenia