Żyją w nieustannym strachu. Kiedy kładą się spać, zastanawiają się czy się obudzą. Każdy pisk samochodowych opon za oknem wywołuje przerażenie. Rodzina ze wsi Boruja Nowa błaga o pomoc w walce z drogowymi piratami, którzy już dwa razy wjechali w ich dom.
/ Fot. Krzysztof Sadowski Spis treści:
Czy jest szansa, że Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich wykaże się większym zrozumieniem i nie będzie czekać aż po raz trzeci ktoś wjedzie w dom w Borui? Wtedy jego mieszkańcy mogą już nie mieć takiego szczęścia jak do tej pory.