To radiooperator Jarosław K., który publicznie przedstawiał antyukraińskie i prorosyjskie poglądy. O zatrzymaniu pod koniec marca żołnierza 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej przez funkcjonariuszy ABW poinformowała Gazeta Wyborcza. Te doniesienia potwierdza w rozmowie z Radiem Poznań rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
W tej sprawie zatrzymany został obywatel Polski, prokurator wnosił do sądu o jego tymczasowe aresztowanie, sąd zastosował wobec podejrzanego wolnościowe środki zapobiegawcze
– informuje Łukasz Wawrzyniak.
Według informacji dziennikarzy, podejrzany usłyszał zarzuty działania na rzecz obcego wywiadu w okresie od lipca 2023 roku do kwietnia 2024 roku. Prokuratura nie podaje szczegółów, ale wiadomo, że w tym okresie przez miesiąc był żołnierzem WOT. Rzeczniczka 12. wielkopolskiej brygady podkreśla, że zatrzymany nie miał dostępu do ściśle tajnych danych:
Zatrzymany posiadał podstawowe upoważnienie do informacji niejawnych, które jest wymagane na każdym stanowisku służbowym pełnionym przez żołnierzy WOT. Nie pełnił funkcji w ramach ochrony granicy RP czy też innych operacji związanych z bezpieczeństwem państwa
– informuje kapitan Anna Jasińska-Pawlikowska.
Cytowany przez "Gazetę Wyborczą" były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Piotr Pytel wskazał, że terytorials może być cennym źródłem informacji, ponieważ ćwiczy z wojskami operacyjnymi lub może podać nazwiska dowódców.
Z kolei w Polskim Radiu 24 były oficer Agencji Wywiadu Marcin Faliński stwierdził, że zatrzymanie żołnierza budzi wątpliwości w kwestii zabezpieczenia WOT przed działaniami obcych służb.
Chciałbym się spytać, gdzie są tak zwani kiedyś "oficerowie obiektowi" w jednostkach wojskowych? Jaki jest stopień zabezpieczenia kontrwywiadowczego Wojsk Obrony Terytorialnej?
– mówił Marcin Faliński.
Po zatrzymaniu Jarosław K. został wydalony ze służby w Wojskach Obrony Terytorialnej. Sąd nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Prokuratura złożyła zażalenie na tę decyzję.