Urzędnicy spodziewali się dużego zainteresowania, ale i tak nie obyło się bez pretensji ludzi. Narzekano na organizację, a przede wszystkim na to, że nie został zorganizowany system kolejkowy. Wnioski przyjmowano nie w okienku, a w sali sesyjnej szamotulskiego ratusza, gdzie każdy mógł wejść i zająć dowolne miejsce, stąd nie sposób było dociec, kto za kim stoi.
Dodatkowo wnioski przyjmowano równolegle przez telefon, by dać szansę także tym, którzy nie są w pełni samodzielni.
Część seniorów reprezentowana była przez przedstawicieli. Już po kilkunastu minutach było wiadomo, że 70 przygotowanych opasek to będzie za mało i zrodziło się wśród czekających pytanie, czy nie da się tego programu rozszerzyć
Adresat sam się niebawem zjawił - burmistrz Piotr Michalak przyszedł na własne oczy sprawdzić, jak idzie przyjmowanie wniosków. Zapewnił naszego reportera, że czynione są starania, by zwiększyć liczbę opasek. Kto z tych, którzy złożyli wnioski ma szansę opaskę otrzymać? Wobec dużej ogólności kryteriów - wiek: powyżej 60 lat i zameldowanie w gminie Szamotuły, decydować będzie kolejność zgłoszeń.
Opaski są elementem tzw. teleopieki i mają zwiększyć bezpieczeństwo osób starszych mieszkających samodzielnie lub wymagających wsparcia. Standardowo takie urządzenia umożliwiają: wezwanie pomocy przyciskiem SOS, całodobowy kontakt z centrum monitoringu, przekazanie alarmu do ratownika lub wskazanych osób. Dla zakwalifikowanych uczestników udział w programie jest bezpłatny.
Finansowanie odbywa się w ramach programu rządowego Korpus Wsparcia Seniorów.