Nowe mapy na Szlaku Piastowskim. 33 miejscowości na trasie
Zjechało tu około 400 traktorów i maszyn z różnych zakątków Polski i zagranicy. Każdy z nich to nie tylko kawał historii, ale także efekt lat mozolnej pracy, pasji i miłości do mechanizacji rolnictwa.
– To coś więcej niż hobby – przekonuje Mariusz Nowak z powiatu gnieźnieńskiego, właściciel Lanza Bulldoga z 1938 roku.
To choroba, nieuleczalna choroba. Z używek można się wyleczyć, ale z kolekcjonerstwa nie. Tworzę kolekcję Lanzów, a ten ciągnik jest jedną z moich perełek. To największy zlot w Polsce, który cały czas rośnie w siłę. Przyjeżdżają tu Czesi, Duńczycy, Niemcy czy Szwedzi
– podkreśla kolekcjoner.
Od rana teren festiwalu przyciąga tłumy zwiedzających.
Jestem tutaj po raz drugi. Maszyny są naprawdę piękne
– mówi jeden z uczestników, podziwiając zabytkowego Ursusa.
W programie znalazły się m.in. pokazy ciągników na placu manewrowym, widowiskowy traktor pulling, prezentacja węgierskich mini maszyn, wystawa klasyków, konkurencje sprawnościowe, a także ręczne odpalanie Zetora korbą czy uruchomienie legendarnego bombaja.
O godz. 17:00 rozpocznie się piknik kulinarny pod hasłem „Smacznie i zdrowo z polską wieprzowiną”. Równie atrakcyjnie zapowiada się niedzielna odsłona imprezy – organizatorzy przygotowali kolejne pokazy i niespodzianki.