W ubiegłym roku było zaledwie kilka tysięcy wypożyczeń.
Zainteresowanie tą formą przemieszczania się znacząco spadło w porównaniu do lat ubiegłych. Myślę, że wynika to z tego, że osoby te kupiły własne rowery, szczególnie po okresie pandemii. My do tego się dostosowujemy. Jak nie ma zapotrzebowania to nie ma sensu utrzymywać i ponosić wysokie koszty utrzymywania tej infrastruktury
- podkreślał Janusz Marczak.
Dziś ostatnia możliwość skorzystania z miejskiego roweru. Od jutra rowery i stacje będą likwidowane.