NA ANTENIE: Popołudniówka Radia Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

„To nas przeraziło”. Mieszkańcy obawiają się nowych żwirowni

Publikacja: 25.08.2026 g.15:23  Aktualizacja: 25.08.2026 g.15:35 Michalina Maciaszek
Konin
Zapylenie, hałas i intensywny ruch samochodów ciężarowych. Około 160 mieszkańców i właścicieli nieruchomości z Potażnik, Ignacewa i Bolesławowa w gminie Krzymów w powiecie konińskim protestuje przeciwko wyznaczeniu nowych stref górnictwa.
żwirownia - javierAlamo/Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / Fot. javierAlamo/Pixabay

Spis treści:

    Mieszkańcy boją się, że ewentualne zapisy, które mogą pojawić się w Planie Ogólnym spowodowałyby dalszy rozwój wydobycia kruszywa w rejonie Złotej Góry i ich domów.

    - To po prostu ma być bardzo duży obszar. Jak się dowiedzieliśmy, to nas to przeraziło, bo około 52 hektarów. Tu ma być ta strefa górnicza tego żwiru odkrywczego. W tych kopalniach.
    - Gmina szczyci się na swojej stronie pomnikami przyrody, rezerwatami, więc ja się boję też ekologicznej katastrofy. Wszędzie zabieramy zwierzętom teren.
    - Będą to konsekwencje ogromne, zapylenie.

    - obawiają się. Zdaniem mieszkańców część terenów wskazanych jako strefy górnictwa znajduje się zbyt blisko domów.

    Rada Gminy Krzymów będzie musiała w najbliższym czasie przyjąć Plan Ogólny. Kontrowersje wzbudza m.in. temat stref górnictwa, które mają być wyznaczone. Do urzędu wpłynęły wnioski zarówno od przedsiębiorców, którzy eksploatują złoża piasku, żwiru i kruszywa i chcą powiększać swoją firmę, jak i od mieszkańców, którzy obawiają się rozwoju tego biznesu.

    Wójt gminy Krzymów Danuta Mazur zwraca uwagę, że część terenów musi być w Planie Ogólnym naniesiona jako strefy górnictwa.

    Te zbilansowane złoża, które już przeszły badania geologiczne są w tzw. bazie MIDAS i jeśli one są już są udokumentowane, to one muszą tak jak plan miejscowy, być do Planu Ogólnego przeniesione.

    - tłumaczy Danuta Mazur.

    Wójt gminy zwraca uwagę, że to różni mieszkańcy są właścicielami tych terenów i są to prywatne grunty. Dodaje, że zaznaczenie obszaru jako strefa górnictwa nie jest jednoznaczne z powstaniem żwirowni.

    Mieszkańcy swoje pismo skierowali m.in. do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu, Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Marszałka Województwa Wielkopolskiego czy Wód Polskich. Rada Gminy Krzymów miała w tę środę podczas sesji głosować nad projektem Planu Ogólnego, jednak ze względu na liczne wnioski od mieszkańców, dotyczące różnych kwestii, przełożono głosowanie, najwcześniej na październik. Teraz wnioski mają być analizowane.

    Zdjęcie Michalina Maciaszek Michalina Maciaszek

    Na co dzień przygotowuje dla Radia Poznań wiadomości z powiatu konińskiego, kolskiego, słupeckiego i tureckiego. Oprócz dzienników, można ją usłyszeć w pasmach publicystycznych, a także kulturalnych.

    https://radiopoznan.fm/n/pKW5uf
    KOMENTARZE 4
    Tomek 26.08.2026 godz. 13:09
    Złoża oczywiście były i będą, i niech tam sobie zostaną. Żadni - pogardliwie nazwani przez niejakiego Szymona "januszkowie" - nie żądają sprawiedliwości; wszyscy mieszkańcy, wśród nich także tylko wieloletni prawowici mieszkańcy terenów, których przodkowie byli tutaj, zanim powstały istniejące żwirownie, co oczywiste; wielu ludzi mieli i mają tutejszą ziemię od dziada i pradziada; i jeśli ktoś zdrowie i ochronę przyrody nazywa "sportem", to proszę, może ten ktoś pod swoim oknem - lub oknami swoich dzieci- ma złoża, zaraz pod domem? To niech sobie je eksploatuje. Nie żądamy likwidacji istniejącej żwirowni (choć, na szczęście, i ona kiedyś skończy działalność- złoża nie są nieskończone) - proszę sobie przeczytać i/lub posłuchać; nie chcemy nowych żwirowni na wielkich obszarach, z których rekreacyjnie korzysta również miasto Konin i jego mieszkańcy. My nie chcemy rujnowania naszego życia, zdrowia i przyrody. Oprócz pieniędzy są też inne wartości. Może niektórzy zapomnieli.
    Szymon 26.08.2026 godz. 09:59
    Sytuacja jak z rolnikiem który został ukarany gdy "mieszczuchy" przeprowadziły się na wieś obok obory z krowami.
    Rolnik był od 40 lat a nowi kupili działki rolne i powstało osiedle choć zawsze to widzieli.
    Tutaj żwirownie były od 40 lat lecz "cwani januszkowie " kupili ziemię rolną, obok istniejących złóż i żądają zaprzestania wydobycia i likwidację firm/żwirowni.
    Ile zaoszczędzili? Teraz dla sportu wymyślają przeszkody.
    Tomek 26.08.2026 godz. 08:32
    W tej sytuacji wydaje się, że jednostkowy interes wynoszony jest ponad ogólny, i ponad racje ekologiczne, ciekawe dlaczego...
    Viola 26.08.2026 godz. 08:30
    Wszyscy płacimy podatki, nie tylko przedsiębiorcy, z nas wszystkich, tak jak gdzie indziej, gmina się utrzymuje, mieszkańców jest też więcej niż przedsiębiorców