Znicze zapłonęły w Lesie Skarszewskim koło Kalisza
Podczas wydarzenia dyrektor szkoły Szymon Biernat podkreślał znaczenie pamięci i odpowiedzialności za historię.
Odsłonięcie pomnika żołnierzy 55. Poznańskiego Pułku Piechoty nie jest jedynie aktem upamiętnienia historii. Jest wyrazem naszej wdzięczności, pamięci i odpowiedzialności za dziedzictwo, które zostało nam przekazane
- mówił dyrektor Szymon Biernat.
Jak dodał, pomnik będzie dla uczniów ważną lekcją historii i symbolem wartości, na których szkoła buduje wychowanie młodego pokolenia.
Monument ma formę otwartej księgi z inskrypcją „Ku chwale ojczyzny – ku jej potędze – bohaterskim żołnierzom 55 Pułku Poznańskiego Piechoty”, a także z orłem będącym odznaką pułku. Wykonany z kamiennych płyt i elementów z brązu waży kilkaset kilogramów. Autorem projektu jest znany leszczyński artysta Ireneusz Daczka, twórca wielu pomników i rzeźb w mieście. Inicjatorem budowy był wieloletni nauczyciel historii ZST Tadeusz Mizuro, który przez lata prowadził z młodzieżą działania wychowawcze związane z wojskiem i tradycją pułku.
Pomnik zostanie na dłużej niż tablica, to przykład dla młodych, że można coś zrobić nie dla pieniędzy czy zaszczytów, ale dla miasta i pamięci. Cieszę się bardzo, jestem dumny
– podkreślał wzruszony Mizuro.
Inwestycja była przygotowywana przez kilka lat i zrealizowana na podstawie uchwały Rady Miejskiej Leszna sprzed dekady. Koszt budowy wyniósł blisko pół miliona złotych, z czego 370 tysięcy przekazało Ministerstwo Obrony Narodowej, a niemal 100 tysięcy dołożyło miasto.
Uroczystości towarzyszyła wojskowa asysta kompanii honorowej: był apel poległych i salwa honorowa, podczas której nad zgromadzonymi przeleciały dwa samoloty Wilga. Złożono również kapsułę czasu.