- Rury zatykają ubrania, plastikowe butelki, szkło, a nawet drewno. To powoduje zatykanie się kanalizacji. Coraz więcej jest przypadków, że musimy udrażniać kanalizację. Mamy około 70 przepompowni ścieków, ale pompy nie są w stanie przepompować takich śmieci, to się przed pompą zatyka - mówi Jerzy Pogorzelski, prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Gostyniu.
Prezes Pogorzelski ostrzega, że efektem zatkanej sieci może być wylewanie się nieczystości z kanalizacyjnych studzienek.
Jacek Marciniak/pś/int