Pojazd spadł z jednego z wiaduktów mostu przed godziną 13:00. Jego tylna część zawisła na moście, a dolna spadła na Wisłostradę. W wyniku zdarzenia poszkodowanych zostało kilkadziesiąt osób, a jeden z pasażerów autobusu zmarł.
Minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że 5 osób jest w stanie ciężkim. Z kolei wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł mówił o 6 osobach, które trafiły z ciężkimi obrażeniami do szpitali.
Obecny na miejscu wojewoda poinformował, że autobusem jechało 40 osób, spośród których 23 zostały poszkodowane. 17 z poszkodowanych osób zostało rozwiezionych do szpitali. Pozostali otrzymali pomoc na miejscu.
Jak powiedział również wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł, wypadek nie był efektem kolizji. Poinformował również, że kierowca, który także został ranny, był trzeźwy.
Karol Kierzkowski, rzecznik mazowieckiej straży pożarnej mówił, że na miejscu pracowało około 60 strażaków z 20 zastępów, 11 załóg karetek, a także zaangażowano śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego, który przetransportował dziecko do szpitala.
Przyczyny wypadku będą dopiero ustalane, wiadomo że autobus uderzył w bariery na rozwidleniu dwóch pasów - zjazdu na Wisłostradę i mostu Grota. Jechał w kierunku Szczęśliwic
- mówił rzecznik mazowieckiej straży pożarnej.
Prezydent Andrzej Duda zwrócił się do szefów resortów spraw wewnętrznych i administracji oraz zdrowia w sprawie wypadku autobusu w Warszawie.
Dramatyczny wypadek na moście Grota-Roweckiego w Warszawie. Autobus przegubowy spadł z mostu. Jest wiele ofiar. Na miejscu trwa akcja ratownicza, są wszystkie służby. Poprosiłem ministra Mariusza Kamińskiego i ministra Łukasza Szumowskiego o szczególną pieczę nad niesieniem pomocy poszkodowanym
- napisał prezydent na Twitterze.
Na miejscu przy podnoszeniu autobusu pracują strażacy. Prowadzone są również prace nad wypompowaniem paliwa z zasilanego gazem pojazdu.