Zwycięzca osiągnął czas 1 godziny, 10 minut i 16 sekund. "To nie był łatwy bieg" - przyznaje Miłosz Tomaszewski.
Jestem szczęśliwy, choć na trasie było gorąco. Do 14 km nie czułem tej temperatury. Od 18 km zaczęły się problemy i już szukałem mety. Na dodatek wpadł mi do buta kamień i obcierał. Ogólnie trenuję sam z moim psem wyżłem weimarskim w lesie. Zacząłem biegać, kiedy skończyłem 32 lata, a teraz mam 36 lat. Bieganie daje mi dobrą kondycję i masę mięśniową. To jest po prostu moje życie
- przyznaje zwycięzca.
Wśród kobiet pierwsza na mecie była Swietłana Sanko, białorusinka mieszkająca na stałe w Polsce.
Oprócz biegu półmaratońskiego w Gnieźnie odbywały się też wyścigi na dystansie 5 km i zabawy biegowe dla młodzieży i dzieci.