NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Trudny czwartek w pogodzie. Problemy na drogach, lotnisku i kolei

Publikacja: 05.02.2026 g.07:13 
Aktualizacja: 05.02.2026 g.11:38 Krzysztof Polasik / Grzegorz Ługawiak / Rafał Muniak / Szymon Majchrzak / Bartłomiej Klupś / Michalina Maciaszek / Adam Michalkiewicz
Wielkopolska
Trudne warunki na drogach, lotnisku i problemy z koleją. Marznące opady dotarły do Wielkopolski.
śnieg na drodze - Motosygnały
Fot. (Motosygnały)

Spis treści:

    Biało w Poznaniu

    Trudne warunki na drogach. Poznaniacy skarżą się na śnieg i błoto. W nocy w stolicy Wielkopolski padał śnieg, który później zamienił się w marznące opady. 

    Policjanci informują, że rano doszło tylko do kilku kolizji, ale z powodu trudnych warunków kierowcy przejeżdżają miasto powoli.

    - Są korki ze Strzeszyna. Ale jest lepiej niż kiedyś. Jest ślisko i trzeba uważać.

    - W ogóle nie jest przygotowane. Co roku mówią to samo, że są przygotowani, że mają zapas soli, a tutaj jedno rozdanie i sam pan widzi, co się dzieje. Sprzęt co ma wyjeżdżać, to praktycznie co drugi ma opuszczony pług i posypuje solą. Dla mnie to jest ściema.

    - Nie jest odśnieżone. Zresztą to widać po jezdniach

    - mówią kierowcy. 

    Policjanci apelują o ostrożność na drogach. Przy takich warunkach należy jeździć wolniej i zachować większą odległość od auta z przodu. Ważne jest także dokładne oczyszczenie szyb, lusterek i świateł.

    Opóźnienia na Ławicy

    Od rana z powodu pogody opóźnione są wyloty samolotów na poznańskiej Ławicy. Maszyny muszą być odladzane. 

    Godzinę później niż w rozkładzie odleciały z Poznania samoloty do Warszawy i Pafos na Cyprze. Problemy mają też pasażerowie samolotów do Kopenhagi, Monachium czy Frankfurtu. Wielu z nich miało w tych miejscach zaplanowane przesiadki, na które przez poranne opóźnienia w Poznaniu - może już nie zdążyć. 

    Z poślizgiem na wakacje wylatują także osoby udające się na Wyspy Kanaryjskie czy do Jordanii. 

    Rano komunikację zawiesił też PKS Poznań. Teraz autobusy zaczynają wyjeżdżać na trasy. 

    Gołoledź daje się we znaki kolejarzom. Odwołane pociągi

    Pasażerowie mierzą się od rana z opóźnieniami na kolei. Marznące opady powodują utrudnienia na trasach kolejowych w całej Wielkopolsce. Opóźnienia na stacji Poznań Główny przekraczają nawet dwie godziny. Niektóre pociągi zostały odwołane.

    Pasażerowie, z którymi rozmawiał nasz reporter, nie są zadowoleni z sytuacji na kolei.

    - Co roku jest to samo. Nic się nie poprawia w tej kwestii.

    - Nie jestem zaskoczony, ale dość duże to spóźnienie, a pociąg wyjeżdża z Poznania.

    - Wszyscy wiedzieli, nie wiem, nie rozumiem tego. Jadę drugi raz, w zeszłym tygodniu jechałam, trzy godziny czekałam, został odwołany i musiałam iść do domu. Dziś się zastanawiam i sprawdzam cały czas czy wrócić się do domu i jechać jutro.

    - Taka pogoda jest to zawsze coś takiego się zdarza. Jeden pociąg się spóźnia i już wszystkie stają

    - mówili pasażerowie. 

    Największe opóźnienie obecnie notuje pociąg Kolei Wielkopolskich z Krotoszyna do Kłodawy, który powinien odjechać z Poznania przed godziną 6. Duży problem jest także na trasach do Warszawy i na północ Polski.

    Z powodu marznącego deszczu odwołane zostały pociągi do Gniezna i Środy Wielkopolskiej, a także pociąg z Leszna do Poznania na odcinku Leszno-Kościan.

    Z ponad dwugodzinnym opóźnieniem na leszczyński dworzec dotarł pociąg Intercity Mieszko w kierunku Poznania.

    - Jest masakra. 
    - 130 minut opóźnienia.
    - Szkoda tej naszej kolei i tyle. Przed chwilą przyszła informacja, że pociąg wjeżdża na stację. Mam nadzieję, że wreszcie uda się pojechać.
    - Trochę pomieszane jest z tym rozkładem, trochę się gubię, bo każą wsiadać w byle jaki pociąg, byle potrzeć do docelowej stacji

    - mówili mieszkańcy.

    Planowo pociąg miał być o godz. 7.55, a ostatecznie dotarł chwilę przed godz. 10:20 i wjechał na inny peron, co wywołało też niemałe zamieszanie. Kilkudziesięciominutowe opóźnienia notują też pociągi w kierunku Wrocławia.

    Sytuacja w Gnieźnie

    Drogi lokalne i osiedlowe są białe. Krajową piątką Poznań-Bydgoszcz koło Gniezna ruch odbywa się płynnie, choć znacznie wolniej. Na jezdniach nie ma typowej szklanki, tylko warstwa śniegu, pod którą może być miejscami lód.

    Na ulicach Gniezna jest ruch znacznie mniejszy niż zazwyczaj, także dlatego, że we wszystkich 10 szkołach podstawowych nie ma dziś lekcji - to ze względu na bezpieczeństwo. Jednak jeśli jakieś dzieci dotrą na zajęcia, będą mieć zapewnioną opiekę.

    Taką decyzję podjęto we wszystkich dziewięciu gminach powiatu gnieźnieńskiego. W szkołach ponadpodstawowych powiatu gnieźnieńskiego także lekcje są zawieszone bądź odbywają się zdalnie. Podobną decyzję podjęły również władze Pobiedzisk.

    Lodowata skorupa w Lesznie

    Na drogach osiedlowych jezdnie i chodniki pokrywa lodowata, chropowata skorupa, dzięki czemu nie jest tak ślisko, jak podczas ostatniej gołoledzi.

    Jedna z mieszkanek przyznała, że dziś idzie do pracy pieszo, bo nie była w stanie odmrozić auta. Gruba warstwa lodu całkowicie pokryła samochód. Jeden z kierowców przyznał, że po samym Lesznie jeździ się w miarę dobrze, choć oczywiście bardzo, bardzo wolno.

    Zdecydowanie gorzej jest poza miastem, gdzie drogi miejscami zamieniły się w jedne wielkie lodowisko, ale co najważniejsze, policja i straż pożarna nie odnotowały dotąd żadnych zdarzeń związanych z gołoledzią.

    Z powodu silnego oblodzenia część leszczyńskich szkół odwołała dziś zajęcia. Władze miasta apelują do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności oraz o pozostanie w domach, jeśli nie ma pilnej potrzeby wychodzenia.

    Problemy ma również komunikacja miejska - autobusy kursują z opóźnieniami. Jak informuje Urząd Miasta Leszna, mimo intensywnej pracy służb miejskich oraz wykonawcy odpowiedzialnego za zimowe utrzymanie dróg, sytuacja pozostaje bardzo trudna.

    Przy takim stopniu oblodzenia udrożnienie dróg, ulic i chodników jest właściwie niemożliwe

    - czytamy na oficjalnej stronie miasta na Facebooku.

    Zdalne lekcje w Koninie

    W Koninie część szkół w związku z warunkami atmosferycznymi prowadzi dziś naukę zdalną. Tak jest w I, II i III Liceum Ogólnokształcącym, Zespole Szkół Górniczo-Energetycznych i Zespole Szkół Centrum Kształcenia Ustawicznego. Część z tych placówek zdecydowała się na przeprowadzenie w tej formie lekcji również jutro. 

    Z kolei Szkoła Podstawowa nr 11 całkowicie zawiesiła lekcje dziś i jutro. Dzieci korzystać mogą z zajęć opiekuńczo-wychowawczych. Lekcje odwołały też niektóre szkoły z powiatu konińskiego.

    Jak od rana z pogodą walczą mieszkańcy Konina?

    - Warunki są ciężkie. Mroźno. Śnieg na drodze.

    - Przymarzło. Pogoda od rana zachęca do życia. Lepiej się od rana rozruszać i odśnieżyć auto. Dobrze, że nie ma takiego wiatru.

    - Byłam wczoraj rejestrować samochód i się bardzo cieszę, że zostawiłam samochód pod pracą. Mimo, że jestem kierowcą ponad 20 lat, to nie mam pewności. Mogę wierzyć w swoje umiejętności, ale nie zawsze wierzę w umiejętności innych kierowców. Dzisiaj lepiej autobusy, taksówki, będziemy bezpieczniejsi.

    Z uwagi na trudne warunki pogodowe również niektóre szkoły z powiatu tureckiego dziś i jutro będą uczyły zdalnie.

    Zamarzający deszcz ze śniegiem utrudnia jazdę w Gnieźnie

    Kierowcy muszą liczyć się z zamarzającą przednią szybą i ograniczoną widocznością. Na chodnikach w centrum od rana trwa odśnieżanie i odladzanie.

    Jak mówiła nam pani Monika, od godz. 6.30 usuwała lód z chodnika przy jednym ze sklepów na ul. Chrobrego. Warunki są ciężkie, bo ciągle pada zamarzający deszcz i usunięty lód z powrotem trzeba, co jakiś czas posypywać mieszanką soli z piaskiem.

    Piesi w centrum Gniezna mówili, że chodzi się ciężko, bo nie wszędzie chodniki są odśnieżone.

    Lekcje w podstawówkach Gniezna i powiatu gnieźnieńskiego są zawieszone. W szkołach ponadpodstawowych Gniezna lekcje są zawieszone lub w trybie zdalnym.

    Na drogach dramatu nie ma

    Ciężko, ale nie tak dramatycznie jak poprzednio. Drogami zachodniej i środkowej Wielkopolski da się jeździć, a chodnikami dość sprawnie chodzić. 

    Choć zapowiedzi były mocno alarmistyczne, a deszcz padał przez kilka godzin, to nie ma typowej gołoledzi. Kierowców, a przede wszystkim pieszych uratował śnieg, który spadł w nocy. Po deszczu pokrywa śnieżna zmroziła się i nie jest tak śliska, jak skorupa lodowa. Problem mają natomiast dozorcy, ponieważ taki "śniegolód" jest trudny do usunięcia.

    CZYTAJ: