Piotr Reiss kończy karierę
W sumie oskarżeni ukradli w Niemczech trzy samochody dostawcze, warte łącznie 85 tys. euro. Już w Polsce okazało się, że w jednym z nich było 12 trumien ze zwłokami. Sprawcy porzucili je pod Koninem, wkrótce potem zostali złapani przez policję. - Sąd uznał, że kradnąc samochody oskarżeni nie zdawali sobie sprawy z ich zawartości. Fakt, że w samochodach były zwłoki nie wpłynął więc na wymiar kary. Karę za to może ewentualnie ponieść piąty sprawca, który jest ciągle poszukiwany - mówi sędzia Anna Michałowska.
- Śledczy cały czas liczą, że złapany zostanie przywódca grupy. Tomasz. S. ma także zarzut zbezczeszczenia zwłok - mówi prokurator Michał Prauziński. Grozi mu za to do 10 lat więzienia.
Skazani trzej mężczyźni - decyzją sądu - zostali zwolnieni z aresztu. Być może zaskarży to prokuratura w przypadku Rafała K., który usłyszał dziś wyrok czterech lat więzienia i był już siedem razy karany. Sprawcy oprócz odsiadki będą musieli również zapłacić po 16 tys. zł na rzecz właściciela jednego z samochodów, którego do tej pory nie odnaleziono. Sprawa od początku była szeroko komentowana także w Niemczech. Dziś dziennikarze niemieckich stacji przyjechali na ogłoszenie wyroku.