We wtorek wieczorem sprzed budynku sądu zabrało ją pogotowie, bo źle się poczuła. Noc spędziła w szpitalu i rano wróciła do sądu, by kontynuować głodówkę. Mieszkanka podpoznańskiego Lusówka domaga się wznowienia sprawy o prawo własności do 2,5 ha działki nad Jeziorem Lusowskim. Kobieta twierdzi, że wskutek błędu sądu, została wykreślona z księgi wieczystej.
Sąd w piątek zdecyduje, czy jest szansa na wznowienie sprawy. Pracownicy sądu próbowali przekonać kobietę, by do dnia posiedzenia zawiesiła głodówkę. Bezskutecznie. Kobietę próbował przekonać także syn, który od poniedziałku towarzyszy jej w sądzie, ale również bez efektu. Jadwiga Brygier zapowiada, że zakończy głodówkę dopiero, kiedy odzyska prawo do ziemi, którą odziedziczyła po rodzicach.