Kamil K. z Zagórowa k. Słupcy dał nastolatce dopalacze. Kiedy dziewczyna źle się poczuła - nie wezwał pomocy.
Sąd ustalił, że 23-latek handlował niebezpiecznymi substancjami. Poczęstował nimi Patrycję. Kilka godzin później dziewczynę leżącą przed domem Kamila K. znalazł jej ojciec. Nastolatka nie żyła.
Stwierdzono, że bezpośrednią przyczyną śmierci dziewczyny było zażycie dopalaczy. Toczący się od dwóch lat proces był niejawny. Oskarżonego dowożono na salę rozpraw z więzienia. Kamil K. odsiaduje już wyrok za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
We wrześniu 2013 roku w Zagórowie odbył się w związku z tymi tragediami spowodowanymi przez Kamila K. "Marsz milczenia".