Andrzej Borowiak potwierdził, że cały czas trwa poszukiwanie trzech innych osób. Ustalane są bliższe szczegóły dotyczące sprawy.
Serwis trzemeszno24.info podał w piątek, że jeden z uciekinierów mógł wpaść do jeziora. Policja nie potwierdza na razie takich informacji.
Oficer prasowy wielkopolskich strażaków powiedział PAP, że w piątek po godz. 17.00 wpłynęło zgłoszenie o młodym mężczyźnie pod wodą w Jeziorze Popielewskim w Trzemesznie. Podał, że na miejsce została zadysponowana specjalistyczna grupa wodno-nurkowa z Poznania. Trwają działania ratowników.
AKTUALIZACJA GODZ. 18:35
Rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak powiedział PAP, że z dotychczasowych ustaleń wynika, że dwie uciekające osoby próbowały wpław przepłynąć jezioro. Po jakimś czasie jedna z nich zdecydowała się zawrócić. Na brzegu zatrzymali ją wychowawcy z zakładu poprawczego.
Druga osoba nie zdołała wrócić na brzeg. Młodego mężczyzny szukali strażacy ze specjalistycznej grupy wodno-nurkowej z Poznania. Po godzinie 18 oficer prasowy wielkopolskich strażaków powiedział PAP, że mężczyzna został wyciągnięty z wody. Trwa jego reanimacja.
Wiadomo, że cztery osoby uciekły z zakładu poprawczego w piątek po południu. Służby prasowe wielkopolskiej policji zbierają informacje na temat okoliczności zdarzenia oraz na temat poszukiwanych osób.
AKTUALIZACJA GODZ. 19.00
Nie udało się uratować życia mężczyzny wyłowionego w piątek z jeziora w Trzemesznie (Wielkopolskie) - powiedział PAP oficer prasowy wielkopolskiej straży pożarnej. To jeden z uciekinierów z zakładu poprawczego.
W piątek z poprawczaka w Trzemesznie uciekły w sumie cztery osoby, jedna została ujęta, drugą z wody wyciągnęli strażacy. Trzej uciekinierzy mieli 18 lat, jeden - 20 lat.
AKTUALIZACJA GODZ. 20:00
Asp. sztab. Krzysztof Socha z biura prasowego gnieźnieńskiej policji podał, że pozostałych dwóch 18-latków cały czas szukają funkcjonariusze policji z całego powiatu gnieźnieńskiego. Wiadomo, że udali się w kierunku miejscowości Zieleń, na południe od Trzemeszna.
Trwa ustalanie okoliczności, w jakich doszło do ucieczki osadzonych z poprawczaka.
AKTUALIZACJA GODZ. 20:10
Jak doszło do tej ucieczki, mówi dyrektor zakładu poprawczego z Trzemeszna Grzegorz Grzegorek.
Czterech wychowanków zaatakowało pracowników zakładu i otworzyło bramę zakładu, po czym zbiegło. Za nimi w pogoń udało się dwóch pracowników zakładu. Jednego udało się zatrzymać, drugi zmarł podczas ucieczki przez jezioro, utopił się
- powiedział Radiu Poznań Grzegorz Grzegorek.
AKTUALIZACJA GODZ. 21:20
Jeden ubrany był w granatową koszulkę z napisem prawdopodobnie 94, szare dresowe spodnie, buty sportowe koloru białego. Poszukiwany ma ciemne włosy, wzrost około 180 cm. Drugi z osiemnastolatków ubrany był w bluzę dresową koloru zielono-niebieskiego, krótkie spodenki niebieskie, był bez butów. Osiemnastolatek jest szczupłej budowy ciała, ma ok. 180 cm wzrostu
– podał asp. sztab. Krzysztof Socha.
W akcję poszukiwawczą zaangażowani zostali funkcjonariusze z całego powiatu gnieźnieńskiego – także ci, którzy w piątek po południu byli poza służbą. W poszukiwaniach wykorzystywane są m.in. psy tropiące. Policjantów wsparli też strażacy.
Cały czas trwa weryfikowanie okoliczności, w jakich doszło do ucieczki czwórki osadzonych z placówki.
AKTUALIZACJA SOBOTA GODZ. 9:00
Policjanci zatrzymali dwóch osiemnastolatków, którzy wczoraj uciekli z zakładu poprawczego w Trzemesznie. Poszukiwania trwały wczoraj do 2 w nocy i dziś rano były kontynuowane - mówi oficer prasowy policji z Gniezna Krzysztof Socha.
Dzisiaj policjanci zatrzymali dwóch poszukiwanych od wczoraj 18-latków, którzy uciekli z Zakładu Poprawczego w Trzemesznie. Do obydwu zatrzymań doszło na terenie Gniezna. Pierwszy został zatrzymany około godziny 6:00, drugi około 8:00. Poszukiwania zostały zakończone
- mówi Krzysztof Socha.