NA ANTENIE: SONNET/THE VERVE
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

UE przeciwko pracy niepełnosprawnych?

Publikacja: 01.08.2013 g.12:20  Aktualizacja: 01.08.2013 g.12:52
Poznań
Komisja Europejska chce wprowadzić zmiany w przepisach, które mogą zaszkodzić pracującym niepełnosprawnym. Zmniejszenie pomocy publicznej dla zakładów zatrudniających osoby niepełnosprawne może spowodować upadek 100 tys. i "zafundować" Polsce kilkaset tysięcy nowych bezrobotnych.
Koszykówka na wózkach, niepełnosprawni - Fundacja Podaj Dalej
/ Fot. (Fundacja Podaj Dalej )

Spis treści:

    Teraz udzielanie pomocy publicznej firmom, a więc tak naprawdę interwencja państwa, jest zakazana. Ale od tej unijnej reguły są wyjątki. Państwo może wspierać finansowo zatrudnianie niepełnosprawnych. Według nowego kontrowersyjnego rozporządzenia wysokość kwoty na ten cel ma się obniżyć. Zgodnie z założeniami KE tylko jedna setna procenta PKB lub 100 mln Euro mogłoby być wydane w ten sposób. U nas byłoby to około 400 milionów złotych. - Tylko, ponieważ na dofinansowanie stanowisk pracy niepełnosprawnych potrzeba znacznie więcej - około 3 mld zł - mówi Anna Skupień z Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.

    Projekt rozporządzenia Komisji Europejskiej (GBER) wprowadzający limity kwotowe pomocy publicznej na zatrudnianie niepełnosprawnych proponuje, aby wynosiły one 0,01 proc. PKB państwa członkowskiego i weszły w życie od 1 stycznia 2014 r.

    Czy rzeczywiście dofinansowanie pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne to zła, wręcz niedozwolona forma pomocy publicznej dla firm? Czy to rzeczywiście pomoc dla przedsiębiorców - bo może należy dofinansowanie miejsc pracy uznać za pomoc po prostu osobie niepełnosprawnej? Czy pomysły i projekty Komisji Europejskiej idą w dobrą stronę? Czy zakaz lub zmniejszenie pomocy budżetu państwa dla zakładów zatrudniających niepełnosprawnych to oczywiste posunięcie, zgodne z zasadami wolnorynkowymi? Dlaczego jedne firmy mają dostawać pomoc finansową skoro inne jej nie dostają?

    Środowiska zajmujące się pomocom osobom niepełnosprawnym uważają, że brak dofinansowania będzie katastrofą. Świadczą o tym liczby - w Polsce działa 17 tysięcy pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne. Pracuje w nich 240 tysięcy ludzi. W Wielkopolsce jest ponad 200 zakładów pracy chronionej, w których zatrudnienie ma 18 tysięcy ludzi. Także kwoty jakie pracodawcy dostają na zatrudnianie niepełnosprawnych są niebagatelne.

    Pan Piotr jest osobą niepełnosprawną. Jak mówi, nie rozumie, dlaczego Unia chce zaszkodzić niepełnosprawnym. Osobom niepełnosprawnym trudniej zdobyć pracę, a gdy ją tracą - wyjście na prostą i znalezienie nowego miejsca staje się wielkim wyzwaniem. Pan Piotr nie wyobraża sobie utraty pracy, zapowiada, że - podobnie jak inni niepełnosprawni - będzie protestować przeciwko kontrowersyjnemu projektowi Komisji Europejskiej.

    Przeciwko nowym przepisom protestują różne środowiska. Posłanka SLD Krystyna Łybacka uważa, że jeśli protest będzie tak głośny jak w przypadku ACTA, jest szansa na skuteczną walkę z niekorzystnymi dla niepełnosprawnych unijnymi przepisami. Swoje uwagi do projektu zgłosił też rząd, który nie zgadza się na wprowadzenie limitów ograniczających dotacje.

    Marcin Halicki, kierownik ośrodka informacji  Wielkopolskiego Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych, propozycję Brukseli określa jako "ponury żart". W jego ocenie skutki wejścia w życie takich przepisów byłyby katastrofalne. - Pracodawca zatrudnia niepełnosprawnych prawie wyłącznie dlatego, że budżet dopłaca do takiego miejsca pracy - zwraca uwagę Halicki.

    Państwowy Fundusz Rehabilitacji osób niepełnosprawnych w zeszłym roku wydał 3 mld zł na dofinansowanie wynagrodzeń dla niepełnosprawnych. Po zmianie przepisów dysponowałby kwotą o wiele mniejszą (ok. 150-200 ml. zł). - Zgłosiliśmy nasze uwagi do unijnej propozycji - mówi Ewa Balicka-Sawiak z Funduszu.

    Jak bardzo potrzebna jest praca osobom niepełnosprawnym i jak wielu niepełnosprawnych wciąż nie może pracy znaleźć świadczy liczba zgłoszeń po umieszczeniu oferty pracy. Wielu pracodawców nie decyduje się na zatrudnienie osób na wózkach czy ze schorzeniami, bo do duży kłopot. Są jednak tacy, którzy się na to decydują. Pracodawca Bolesław Gaziński zatrudnia 24 osoby niepełnosprawne.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 7
    Maciek 24.10.2013 godz. 14:23
    Myślę , że wiele osób w tym decydenci z Warszawy znaja problem osób niepełnosprawnych po łebkach . Osoba niepełnosprawna może być zatrudniuina tylko w sytuacji gdy pracodawca ma dopłaty do jego wynagrodzeń gdyż :
    1. dość często choruje a co za tym idzie pracodawca ponosi dodatkowe koszty związane z zastępstwami
    2. pracodawca musi ponosić dodatkowe koszty związane z zatrudnianiem pielęgniarki , lekarza i świadczeniem usług rehabilitacyjnych . Należy przede wszystkim zadać pytanie dlaczego osoby niepełnosprawne muszą pracować . A muszą ba świadczenia rentowe są na takim poziomie , że umarli by z głodu gdyby tylko z nich mieli się utrzymać a leki i leczenie jest bardzo drogie mimo , że bezpłatne . W związku z tym proponuję obciąć wynagrodzenia posłom senatorom i wysokim urzędnikom oraz szefom firm państwowych a pieniądze na niepełnosprawnych się znadą .
    Etyka pracy 04.08.2013 godz. 03:26
    W związku ze zmianami na Profilu Golden Line wypada zapytać Pana Redaktora Marcina Piosika o niektóre fakty z dziennikarskiego życiorysu. Czy był Pan szefem newsroomu Radia Afera oraz jednocześnie dziennikarzem Radia Merkury? Jak to się działo np. że najprawdopodobniej w serwisach Radia Merkury pojawiały się dźwięki zostawiane na jego polecenie “w Poczekalni” Radia Afera?Czy dublował swoje dyżury dziennikarskie i wykorzystywał młodych dziennikarzy Afery? Czy dochodziło do dyskryminacji płacowej w latach 2008-2010 w Redakcji Radia Afera za przyzwoleniem Politechniki Poznańskiej? Dlaczego zaprzeczał swojej działalności w Radiu Merkury (listopad 2009 roku)? Czy były osoby którym kazał wycinać pytania z wywiadów z czołowymi osobistościami w Polsce? Czy przekazywał do emisji na 100,9 FM materiały sporządzone na swoje polecenie służbowe przez osoby zależne - wolontariuszy?

    Prosimy także Radio Merkury o wytłumaczenie dlaczego może stosować zakazaną konstytucyjnie cenzurę prewencyjną uniemożliwiając niektórym użytkownikom internetu swobodę wypowiedzi? Czy Redakcja zachowuje standardy etyczne przy rekrutacji oraz przestrzega regulaminu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich?

    III - Dziennikarz wobec rozmówców i odbiorców 9. Rozmówcy powinni być poinformowani, w jaki sposób zostaną wykorzystane ich wypowiedzi; autoryzacja obowiązuje, jeśli zastrzeże to rozmówca; wypowiedzi dzieci można wykorzystywać tylko za zgodą rodziców lub prawnych opiekunów. 19. Wysoce naganna jest kryptoreklama i zatajanie informacji dla własnych korzyści. 21. Angażowanie się dziennikarzy w bezpośrednią działalność polityczną i partyjną jest również przejawem konfliktu interesów i należy wykluczyć podejmowanie takich zajęć oraz pełnienie funkcji w administracji publicznej i w organizacjach politycznych. 22. Stosunki między kolegami i współpracownikami powinny być partnerskie, niedopuszczalna jest nieuczciwa konkurencja oraz przywłaszczanie cudzych prac, a nawet pomysłów
    Marcelino 01.08.2013 godz. 19:55
    Kolejny temat w RM z serii niewypał. I za to najbardziej kocham Was słuchać

    Oczywiście, że tą właśnie inicjatywę UE popieram., choć niewiele mam z tematem wspólnego, to wiele gorzkiej prawdy o przekrętach firm zarabiających na nieuczciwości względem dotacji na tworzenie miejsc pracy dla niepełnosprawnych, rzekomo niepełnosprawnych i rzekomo zatrudnionych na fikcyjnych etatach, gdzie uw "niepełnosprawny" zjawia się w owym zakładzie pracy "chronionej" jeden raz w miesiącu wyłącznie w celu odbioru części dotacji. Nikt z takiego zakładu nie potwierdzi, że taka praktyka ma miejsce i trudno mieć do nich o to pretensje.

    słuchacz z kalisza pisał jak jest, tylko co to zmieni? kto z tym cokolwiek zrobi?
    słuchacz z kalisza 01.08.2013 godz. 13:54
    Nawiązuję do wypowiedzi słuchacza o produkowaniu osób niepełnosprawnych dla celów zatrudnienia. Pracowałem 12 lat w zakładzie pracy chronionej w Kaliszu i widziałem jak to się odbywa. Inwalida z prawem do renty, po kolejnej komisji lekarskiej (ZUS) zostawał pozbawiony grupy inw. a co za tym idzie renty. Kierownictwo zakładu podpowiadało mu aby złożył dokumenty o grupę inwalidzką do komisji lekarskiej przy Urzędzie Pracy i po tej komisji zostawał uznany za inwalidę i przyznawano mu grupę inwalidzką. Jest pytanie - czy ten człowiek jest inwalidą czy nie, czy jest to szwindel czy nie ???????????????? Do naszego zakładu przychodził zdrowy człowiek w sprawie pracy. Dla zdrowych pracy nie ma ale przecież chyba ma Pan jakieś dolegliwości : ból kręgosłupa, stawów, na coś Pan narzeka. Proszę złożyć dokumenty do komisji przy Urz. Pracy. I gość dostawał grupę i zostawał zatrudniony. Czy to nie jest produkcja pracowników dla Zakładów Pracy Chronionej ?????????? Przeciez ten proceder jest nagminny. Pozdrowionka.
    Aga 01.08.2013 godz. 13:23
    W audycji mówiono, że niepełnosprawni nie mogą sobie stworzyć miejsc pracy, a to nieprawda. Najatrakcyjniejsze dla nich to stworzenie spódzielni socjalnych. Jeżeli są osoby, którym nie zależy na pensji tylko na kontakcie z ludźmi to jest jeszcze wolontariat.
    Upierdliwa 01.08.2013 godz. 13:02
    poprzednik ma rację. Prawdziwie niepełnosprawne sprzątaczki są zatrudniane za głodowe stawki u pracodawcy, który ma wygórowane wymagania, a sam buduje się w ciągu roku.
    Potrzebna jest zmiana mentalności społeczeństwa, bo mozna przecież na normalnych warunkach zatrudniać niepełnosprawnych tam, gdzie wcale wada nie przeszkadza w pracy. Jest tyle prac biurowych, gdzie nie ma znaczenia ułomność, bo liczy się umiejetność. Dlaczego tam nie mogą normalnie pracować ludzie z problemami zdrowotnymi?
    A chyba coś komuś się pomyliło z tymi dotacjami. UE traktuje podobno wszystkie kraje równo, więc co powiedzą obywatele krajów zachodnich, których nowe przepisy powinny też dotyczyć? Oglądając programy telewizyjne o krajach na zachód od Polski widzimy,że nie dość, że mają pracę, to jeszcze gminy same instalują w domach urządzenia ułatwiające życie. To może dotacje kierować na potrzeby konkretnego niepełnosprawnego?
    będzie lepiej 01.08.2013 godz. 12:40
    Beneficjentami obecnych dofinansowań są firmy sprzątające, firmy budowlane, czy produkcyjne, albo ochroniarskie, gdzie dominuje produkcja ręczna. Zazwyczaj są to stanowiska fizyczne, gdzie potrzebne są bardzo niskie kwalifikacje.
    Firmy takie jako warunki zatrudnienia wymagają dobry stan zdrowia i orzeczenie o niepełnosprawności, dzięki temu mogą taniej świadczyć usługi, i dzięki temu są bardziej konkurencyjne.
    A tak nie powinno być.
    Inaczej by było, gdyby dla osób niepełnosprawnych tworzone były stanowiska z dobrymi zarobkami, np. na stanowiskach biurowych, bądź takie, gdzie osoba niepełnosprawna będzie mogła pracować ze zdrowymi osobami i będzie na prawdę się integrować.
    Dlatego dofinansowanie powinno być do wyposażenia stanowiska pracy - np. specjalne krzesło, specjalny stół, oprogramowanie umożliwiające pracę przy komputerze czy inne narzędzia, ale na pewno nie dopłaty do pensji.
    Pomoc musi być dla tych, co potrzebują, a nie dla firm, które do zatrudnienia wymagają tylko orzeczenia o niesprawności o dobry stan zdrowia.

    Dlatego UE idzie w dobrym kierunku.
    A niech pracodawcy starają się o granty z UE.