Ostatnie słowa Jarosława Ziętary
Urządzenie do ratowania życia warte 3 tysiące złotych sprzedał za 200. Policjantom udało się je odzyskać. Urządzenie było zamontowane na klatce schodowej zakładu tak, by w razie potrzeby, każdy miał do niego dostęp. O kradzieży policję poinformował pracownik firmy. Jeszcze tego samego dnia 31-latek został zatrzymany. Mężczyzna przyznał się do kradzieży. Policjantom powiedział, że pilnie potrzebował pieniędzy na spłatę długów.
Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży. Grozi mu do pięciu lat wiezienia.