Gość porannej rozmowy Radia Merkury wyjaśnia: "Kanały pomocy charytatywnej przestały działać. W tej chwili bardziej potrzebne są zbiórki pieniędzy, żeby móc szybciej i adekwatniej reagować na sytuację. Być może te zebrane pieniądze pójdą na samą Ukrainę i tam będą kupowane lekarstwa. Ale być może będzie tak, że pieniądze trzeba będzie wydać w Polsce, jeśli do Polski przyjadą ranni na leczenie. Jak wszyscy wiemy sytuacja jest bardzo dynamiczna, zmienia się z godziny na godzinę. Trzeba być przygotowanym na każdą okoliczność. Dlatego działamy już teraz, żeby za tydzień lub dwa podejmować decyzję".
Przelewy
można kierować na specjalnie utworzone konto:
SS-K "Polska-Ukraina",
ul.Grobla 27a/6, 61-858 Poznań
BZ WBK S.A. , 26/O Poznań, nr: 41 1090 1854
0000 0001 2074 6744, dopisek:Pomoc dla Ukrainy.
Organizatorem zbiórki jest Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne Polska-Ukraina w Poznaniu. Posiada niezbędne zezwolenia i deklaruje , że zebrane środki przeznaczone będą wyłącznie na pomoc humanitarną . A po zakończeniu zbiórki opublikowane będzie jej szczegółowe rozliczenie.
Ryszard Kupidura, pytany o sytuację na Ukrainie, odpowiada: "Scenariusze nie są optymistyczne. Społeczeństwo walczy z władzą i z otaczającymi tę władzę oligarchami. Kraj jest w wielkim impasie, ale też w bardzo decydującym momencie - w którą stronę iść. Czy pozostać pomiędzy Europą i Rosją, w takiej mętnej strefie, gdzie świetnie się robi bardzo podejrzane interesy i można na tym zrobić niesamowite pieniądze. Oligarchowie ukraińscy nie chcą do Europy, bo trzeba się będzie podzielić swoimi wpływami, swoim majątkiem z resztą społeczeństwa. Bo trzeba będzie prowadzić politykę gospodarczą bardziej transparentną. Obecna polityka prowadzi do wewnętrznej kolonizacji Ukrainy przez grupę ludzi trzymających władzę." (cała rozmowa poniżej)