"Bardzo dużo osób przyjechało do Polski bez żadnych dokumentów" - mówił dziś w Poznaniu Konsul Generalny Ukrainy z Wrocławia Jurij Tokar, który dodaje, że w punkcie będzie można wpisać dzieci do paszportów, a także otrzymać certyfikat potwierdzający tożsamość.
Taki certyfikat o identyfikacji osoby. Dużo ludzi przyjechało do Polski z paszportem wewnętrznym, to jest taki dokument, w którym nie ma nic w języku angielskim, nie ma też imienia i nazwiska napisanego w alfabecie łacińskim. To spowodowało dużo problemów dla naszych obywateli
- wyjaśnia konsul.
Punkt konsularny będzie działać od poniedziałku do piątku w godzinach od 9 do 17. Mieści się w budynku Urzędu Miasta przy ulicy Matejki. Pomieszczenie i wyposażenie zapewnił samorząd.
Trzeba robić wszystko w tej chwili, żeby ułatwić rządowi Ukrainy takie funkcjonowanie, które poprawi kwestie organizacyjne i stąd decyzja o tym, żeby tutaj był punkt
- mówi prezydent Poznania, który jednocześnie przekazał dziś, że zaczął się uczyć języka ukraińskiego. Według Jacka Jaśkowiaka, obecnie osiem procent mieszkańców Poznania to Ukraińcy. "Wypada się tego języka nauczyć" - mówi prezydent.