W niedzielę przejdą w Marszu Pamięci z Gniezdowa (wsi w obwodzie smoleńskim) do Lasu Katyńskiego, gdzie pochowani są zamordowani polscy oficerowie. Będą im towarzyszyć uczniowie z rosyjskich szkół.
Z Poznania wyjechali uczniowie, którzy interesują się historią i przez ostatnie miesiące realizowali projekty, dotyczące zbrodni katyńskiej. Podróż zajmie im 6 dni. Uczniowie zwiedzają po drodze między innymi Grodno na Białorusi, gdzie 1/4 mieszkańców to Polacy.
"Chcemy, by młodzież pamiętała o losach Polaków na wschodzie i jednocześnie umacniała kontakty z młodymi Rosjanami" - mówi prezes Stowarzyszenia "Memoramus" Wincenty Dowojna.
Wiosną 1940 roku - na podstawie decyzji władz ZSRR - rozstrzelano ponad 21 tysięcy polskich obywateli, w tym ponad 10 tysięcy oficerów wojska i policji. Oficerów zabijała radziecka policja polityczna NKWD przez strzał w tył głowy. Władze ZSRR przez wiele lat zaprzeczały, że są odpowiedzialne za zbrodnię katyńską. W 1990 roku oficjalnie przyznały, że była to - tu cytat - "ciężka zbrodnia stalinizmu".
Wyjazdy uczniów do Katynia od 10 lat organizuje Stowarzyszenie Współpracy ze Wschodem "Memoramus".
Maciej Kluczka/mk/jb