16 grudnia minie 45. rocznica pacyfikacji kopalni "Wujek". Reżim komunistyczny bronią palną stłumił strajk okupacyjny przeciwko ogłoszeniu stanu wojennego. Zginęło dziewięciu górników. Był wśród nich dwudziestodwuletni Zenon Zając z Cegielska koło Rostarzewa.
Interpelację w sprawie budowy pomnika złożyła radna Gabriela Cielecka:
Bardzo proszę o pozytywne ustosunkowanie się do budowy pomnika, który upamiętni 45. rocznicę pacyfikacji Kopalni Węgla Kamiennego "Wujek" oraz podkreśli, że jedną z tragicznie poległych ofiar był mieszkaniec naszej gminy, Zenon Zając
– mówi radna z Rostarzewa.
Ławeczka upamiętniająca zamordowanego górnika miałaby być elementem zrewitalizowanego rynku i stanąć na skwerze jego imienia. Inicjatywa postawienia pomnika uzyskała poparcie społeczności i dyrekcji szkoły podstawowej w Rostarzewie, której absolwentem był Zenon Zając. Gotowość sfinansowania przedsięwzięcia wyraził poznański oddział Instytutu Pamięci Narodowej.
Zenon Zając urodził się 12 listopada 1959 roku w Wolsztynie. W 1973 roku ukończył szkołę podstawową w Rostarzewie i wyjechał na Śląsk, by kontynuować naukę w Zasadniczej Szkole Górniczej KWK "Wujek". Po ukończeniu szkoły, w styczniu 1978 roku, rozpoczął pracę w kopalni, początkowo na stanowisku młodszego ślusarza. W trakcie pacyfikacji strajku otrzymał postrzał z broni maszynowej w klatkę piersiową.