Sama jubilatka tym razem nie uczestniczyła w spotkaniu, ale krzesło i słonecznik tradycyjnie przypominały o jej obecności. Kilakdziesiąt osób modliło się na Moście Biskupa Jordana, który był pierwszym misjonarzem. Jak powiedział ksiądz Szymon Stułkowski, opiekun naukowy Akademickiego Koła Misjologicznego: Chrystus mówi, że chrześcijanin ma nieść światło poznania Boga. Wypuszczając lampiony w niebo, nie wypuszczamy życzeń tak jak to robią Chińczycy, tylko chcemy Panu Bogu podziękować, za 101 lat wiary i służby doktor Błeńskiej trędowatym w Afryce.
Lampiony wypuścili w niebo: dzieci, studenci i starsi poznaniacy, a także arcybiskup Stanisław Gądecki.
W 1993 roku jubilatka wróciła do Poznania, gdzie mieszka do dziś. Często powtarza, że - choć wyjechała z Buluby - Afrykę cały czas nosi w sercu.