Strażacy, policjanci i specjalna jednostka chemiczna usuwali kwas z piwnicy przez ponad godzinę. Służby wezwali mieszkańcy, który zgłosili, że w ich domach pojawił się drażniący zapach. Okazało się, że to opary żrącej cieczy, które wydostały się z butli zbitej przez mężczyznę korzystającego z piwnicy. Poparzony, trafił do szpitala. Policja ustaliła, że nie był on właścicielem zbiorników ze żrącą substancją.