"Już go oglądał" - mówi burmistrz Pobiedzisk Ireneusz Antkowiak.
Byłby to zakład bardziej montujący niż produkujący wyrzutnie rakietowe i pociski kierowane. Jest kilka lokalizacji w Polsce i my jesteśmy jedną z nich, więc oceniam dziś te szanse na 20 procent. Na początek zakład zatrudniałby 250 osób, docelowo firma ma zatrudniać 500 osób. Mają być zatrudniane głównie osoby z wykształceniem średnim elektronicznym. To są dwa prywatne podmioty - koreański i polski certyfikowane przez Ministerstwa Obrony Narodowej Korei i Polski. Podpisany jest list intencyjny. To dla nas byłyby duże wpływy do budżetu gminy z tytułu podatku CIT
- tłumaczy burmistrz Pobiedzisk.
Decyzja inwestora dotycząca lokalizacji fabryki ma być znana do końca 2025 roku.